Krótko trwał bój o Liberty Ubezpieczenia. Ubezpieczyciel, który działa nad Wisłą w formie oddziału, został oficjalnie wystawiony na sprzedaż w październiku. Mimo sporego zainteresowania (zgłosiło się kilkunastu potencjalnych kupców) na placu boju szybko została tylko jedna firma: francuski gigant ubezpieczeniowy AXA. Negocjacje mogą zakończyć się jeszcze w grudniu — wynika z dwóch niezależnych źródeł. — Obie strony dążą do tego, by transakcję ogłosić przed świętami — mówi osoba zbliżona do procesu.

Czerwono w księgach
Nie udało nam się poznać ceny, jaką Francuzi są gotowi zapłacić za polski oddział Liberty. Wiadomo jednak, że ich rywale zrezygnowali z zakupu ze względu na słabe wyniki i niską jakość portfela, więc fajerwerków raczej nie będzie. Z raportu Bisnode wynika, że Liberty Ubezpieczenia zamknęło 2014 r. prawie 60 mln zł straty netto przy 315 mln zł przychodów, a ten rok ma być niewiele lepszy. AXA Polska i Liberty Ubezpieczenia odmówiły skomentowania naszych informacji.
— Nie mamy nic do przekazania w tej sprawie, Liberty nie odnosi się do spekulacji i pogłosek rynkowych — mówi Ewa Pitera, rzecznik Liberty Ubezpieczenia.
Polską AXA i Liberty Ubezpieczenia łączy Michał Kwieciński, od września szef AXA Polska, a wcześniej przez siedem - Liberty Ubezpieczenia. Wprowadził firmę nad Wisłę i od podstaw budował jej polski oddział, a potem awansował w strukturach amerykańskiego giganta ubezpieczeniowego — został wiceprezesem Liberty International — a potem zmienił pracodawcę. Na stanowisku szefa polskiego Liberty zastąpił go Marcin Warszewski, który pracuje w Liberty od 2009 r. Obaj menedżerowie bardzo dobrze się znają.
Biznes i technologia
AXA wyrasta na agresywnego gracza na rynku ubezpieczeniowym w Polsce. W ubiegłym roku wygrała ostrą licytację o BRE Ubezpieczenia, płacąc za spółkę i 10-letni kontrakt z bankiem 570 mln zł plus przyszłe bonusy. Reszta branży uznała tę wycenę za astronomiczną. W ostatnich miesiącach trwała integracja obu firm. W efekcie od początku grudnia BRE Ubezpieczenia przekształciło się w AXA Ubezpieczenia. Docelowo ma połączyć się z AXA Direct i AXA Polska w jedną firmę. Po co Francuzom Liberty Ubezpieczenia?
Według naszych rozmówców, powody są dwa. Pierwszy to zwiększenie udziałów rynkowych w Polsce. Mimo dotychczasowej ekspansji nad Wisłą są one dość skromne i nie spełniają oczekiwań paryskiej centrali. W segmencie życiowym AXA ma 2,7 proc. udziałów w rynku, a w majątkowym — 0,4 proc. (licząc AXA Direct, który działa jako oddział, około 1,5 proc.). Połączenie AXA Polska, AXA Direct i BRE Ubezpieczenia zapewni ubezpieczycielowi około 900 mln zł składki, dając mu ósme miejsce na rynku majątkowym. Jeśli dołożą do tego Liberty, mają realną szansę na awans na piąte miejsce, czyli do rynkowej czołówki.
Drugim powodem zainteresowania Francuzów Liberty jest technologia. W ostatnich dwóch latach przejmowany ubezpieczyciel mocno inwestował w nowe systemy IT, m.in. do sprzedaży w kanale mobilnym. Tymczasem AXA ma przestarzałe systemy informatyczne. Spółka zastanawia się nad zakupem nowego systemu centralnego. Wynajęci eksperci zarekomendowali rozwiązanie amerykańskiej firmy Guidewire.