AXA TFI wdrożyło plan B

Jagoda Fryc
opublikowano: 2013-02-25 00:00

Redukcja etatów i koncentracja na wewnętrznej sieci dystrybucji to pierwszy krok ku poprawie rentowności firmy.

Sprawna i szeroka sieć dystrybucji będzie niezbędna do zrealizowania naszego głównego celu, jakim jest pozyskanie 5 mld zł w ciągu najbliższych kilku lat — mówiła w marcu 2011 r.

Aneta Podyma, była prezes AXA TFI. Od tego czasu do portfeli dziewięciu funduszy napłynęło nieco ponad 1 mld zł. Przy takim poziomie aktywów firma była nierentowna. Dlatego właściciel postanowił wdrożyć plan B: zredukowaćetaty, ograniczyć sprzedaż przez partnerów zewnętrznych i skoncentrować się na pozyskiwaniu aktywów poprzez spółki z Grupy AXA w Polsce, w tym szczególnie z polis na życie z UFK. Z firmą pożegnało się trzech kluczowych specjalistów: Aneta Podyma (prezes), Leszek Auda (członek zarządu) oraz Adam Drozdowski (dyrektor ds. strategii akcyjnych), a także pięć osób z departamentu sprzedaży. Krok ten wielu obserwatorów rynku dziwi.

— Jest to ruch w zupełnie przeciwnym kierunku od konkurencji i szczerze mówiąc, nie rozumiem tej decyzji. Jednak nie można jednoznacznie stwierdzić, że są to działania ze szkodą dla tego TFI. Czas pokaże — mówi Tomasz Publicewicz, prezes Analiz Online.

Maciej Szwarc, prezes AXA Polska, jest jednak przekonany, że takie rozwiązanie pozwoli na znaczną poprawę rentowności towarzystwa. A jest nad czym popracować. W 2010 r. firma wypracowała 6,6 mln zł straty, a w 2011 r. ponad 7 mln zł.

— Mamy nową wizję biznesu i do tej wizji dopasowaliśmy strukturę organizacyjną. Koncentrujemy się teraz przede wszystkim na pozyskiwaniu aktywów za pośrednictwem spółek z Grupy AXA, skąd pochodzi już 90 proc. pieniędzy zarządzanych przez TFI. To jest to, co nam wychodzi najlepiej, choć zależy nam też na utrzymaniu relacji z najlepszymi dystrybutorami zewnętrznymi — tłumaczy Maciej Szwarc, prezes AXA Polska.

Przedstawiciele towarzystwa nie ujawniają na razie nowych pomysłów biznesowych. Wiadomo tylko, że misja rozpoczęta przez poprzedników będzie kontynuowana z Maciejem Bombolem na czele. Specjalista po długiej nieobecności na rynku kapitałowym obejmie stery w AXA TFI.

— Od dłuższego czasu chciałem wrócić do zarządzania. To moja pasja od ponad 20 lat. I choć wiem, że czeka mnie duże wyzwanie, to jestem pewien, że mu sprostam. Będę miał wsparciezespołu, m.in. Katarzyny Kosior, która jest w zarządzie TFI od samego początku, Radosława Gołaszewskiego, który jednocześnie szefuje departamentowi zarządzania produktami w AXA Życie, oraz naszych zarządzających, których wiedza i doświadczenie zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie — mówi Maciej Bombol, prezes AXA TFI.

Głównym celem towarzystwa jest wzrost wartości aktywów i utrzymanie pozycji w rankingach funduszy inwestycyjnych. Leszek Auda i Adam Drozdowski wysoko postawili poprzeczkę. Flagowy AXA Equity Active Asset Allocation jest jednym z lepszych funduszy akcyjnych na rynku. Od początku działalności,czyli od lipca 2010 r., zarobił 14 proc. — to o 6 pkt proc. więcej niż WIG i o 9 pkt proc. więcej od średniej w grupie. Towarzystwo nie ma w planach poszerzania zespołu zarządzających. Mistrzem od obligacji pozostaje Paweł Mizerski, a za wyniki funduszy akcyjnych będzie odpowiadał Maciej Bombol. Poprzednia załoga nie ujawnia planów zawodowych.

— Najbliższy czas poświęcę na pisanie doktoratu. Tytuł pracy to: „Selekcja spółek do portfela akcji jako metoda pozwalająca na osiąganie stóp zwrotu przewyższających benchmark” — mówi Adam Drozdowski.

Możesz zainteresować się również: