Nikkei 225 zniżkował o 0,2 proc. Hang Seng wzrósł o 0,4 proc., a Shanghai Composite stracił blisko pół proc.
Z opublikowanych wczoraj protokołów z ostatniego posiedzenia Fed wynika, że obecna skala ożywienia w gospodarce amerykańskiej nie uzasadnia zakończenia polityki poluzowania ilościowego. Inwestorzy z regionu obawiają się, że osłabi to dolara, pogarszając międzynarodową konkurencyjność regionu.
- Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie twierdził, że USA nie weszły na ścieżkę wzrostu gospodarczego, ale z drugiej strony nikt nie wierzy, że Fed w najbliższej przyszłości zakończy politykę skupu aktywów – komentował Danny Yan, zarządzający Haitong International AM.
Akcje z regionu są obecnie wyceniane na 14,2 – krotność zysków. To drożej niż papiery z indeksu Stoxx Europe 600 (11,1 - krotność), jednak taniej niż akcje należące do wskaźnika S&P 500 (14,9 - krotność).
Tracił szeroko pojęty sektor surowcowy. Australijski koncern wydobywczy BHP Billiton zniżkował o blisko 1 proc. Spośród spółek chińskich Zhaojin Mining przeceniono o 4 proc., a Petrochina o 1 proc.
Zyskiwał natomiast sektor motoryzacyjny. Jak wynika z wczorajszych danych rządowych, sprzedaż samochodów w USA sięgnęła w zeszłym roku 11,6 mln sztuk, o 11,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Koreański Hyundai Motor zwyżkował o 6 proc., a japoński Nissan Motor zyskał 1 proc.