Azjatycki gigant wjechał do Polski

opublikowano: 09-08-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Największy chiński koncern motoryzacyjny zaczyna sprzedaż aut elektrycznych nad Wisłą. Startuje z ofertą czterech modeli i siecią 16 salonów, ale plany ma szersze.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jaką sprzedaż zakłada RSA Polska przedstawiciel chińskiej marki Maxus w naszym kraju
  • jak kształtują się ceny oferowanych w Polsce modeli
  • jak RSA będzie rozwijał sieć i ofertę Maxusa w naszym kraju
  • jak radzi sobie Busnex, polski importer innej chińskiej marki Seres

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami marka Maxus, będąca częścią chińskiego, państwowego giganta SAIC Motor, rozpoczyna sprzedaż samochodów w Polsce.

- Zakładamy, że w tym roku sprzedamy około 400 aut. Plany na 2023 r. mówią o już o ponad 1 tys. samochodów - mówi Michał Maske z RSA Polska, polskiego oddziału spółki odpowiedzialnej za dystrybucję aut Maxusa w Europie.

W tym roku RSA Polska skoncentruje się na tworzeniu sieci, w głównej mierze opartych na współpracy z grupami dilerskimi.

- Obecnie sieć liczy 16 przedstawicielstw. Oficjalni partnerzy znajdują się między innymi w Warszawie, Gdańsku, Bielsku-Białej, Łodzi i Katowicach. Trwają rozmowy z kolejnymi. Do końca roku planujemy rozszerzenie sieci do ponad 20 placówek sprzedaży i obsługi serwisowej. Nawiązaliśmy też długoterminową współpracę z Santander Consumer Bankiem dotyczącą obsługi finansowej samochodów dla klientów i finansowania zakupów dilerskich - mówi Michał Maske

Swoją przygodę na polskim rynku Maxus zaczyna z czterema modelami - średniej klasy SUV-em, sześcioosobowym minivanem oraz dwoma autami dostawczymi. Pod koniec bieżącego roku planowane jest wprowadzenie do sprzedaży w pełni elektrycznego pięcioosobowego pick-upa, modelu Maxus eT90 - to ciekawostka, ponieważ model ten będzie nie tylko pierwszym elektrycznym autem z nadwoziem typu pick-up w Polsce, ale i w Europie.

– Pierwsze auta dotrą do nas jeszcze w sierpniu, a dla klientów będą dostępne od września. Natomiast w przyszłym roku zadebiutuje MPV klasy wyższej, jak również elektryczna ciężarówka o dmc. do 7,5 ton - zapewnia Michał Maske.

Ile będą kosztowały chińskie nowości? Cenę SUV-a ( Euniq 6) ustalono na 224,9 tys. zł. W zamian auto o długości 4,7 m, z rozstawem osi 276 cm. Napęd przedni, moc 177 KM i bagażnik o pojemności 754 l. Litowo-jonowy akumulator ma pojemność 70kWh. Według producenta zapewni 350 km zasięgu w cyklu mieszanym i ponad 450 km w mieście.

Natomiast sześcioosobowego minivana (Euniq 5) wyceniono na 239,9 tys. zł. Do napędu służy ten sam silnik elektryczny co w SUV-ie. Identyczna jest też pojemność baterii. Zasięg w mieście to według producenta do 437 km, w cyklu mieszanym - 360 km. Modele dostawcze, e-Deliver 3 oraz 9, będą kosztować odpowiednio od 129,8 zł 246,8 tys zł netto.

Europejski debiut
Europejski debiut
Początkowa oferta marki Maxus w Polsce obejmie SUV-a i minivana. Wkrótce dołączą do niej inne auta osobowe oraz samochody użytkowe: dostawcze, ciężarowe oraz pierwszy na europejskim rynku w pełni elektryczny pick-up: Maxus eT90.
materiały prasowe

Ceny obu aut osobowych - podobnie jak w przypadku innych aut elektrycznych - będzie można obniżyć dzięki dofinansowaniu z programu „Mój elektryk” o maksymalnie (posiadacze karty dużej rodziny) 27 tys. zł. W przypadku samochodów użytkowych dopłaty wynoszą 70 tys. zł.

Gwarancja dla aut osobowych Maxus trwa przez pięć lat (lub 100 tys km). Akumulator objęty jest ochroną przez osiem lat (lub 200 tys.km). Podobnie będzie z przyszłą ofertą aut użytkowych, z tą różnicą, że limit przebiegu w gwarancji na baterię jest obniżony do 160 tys. km.

Warto dodać, że choć marka jest w Polsce zupełnie nie znana, w Azji bije rekordy. Należy do państwowego koncernu SAIC Motor, który od pięciu lat jest największym chińskim producentem motoryzacyjnym. Koncern znajduje się też na liście największych spółek świata - Fortune Global 500 - na 60. miejscu ( w 2021 r.). W minionym roku sprzedał na macierzystym rynku 5,8 mln aut i wyeksportował prawie 660 tys.

W Europie Maxus pojawił się za sprawą norweskiego partnera RSA w 2018 r. Skandynawowie w krótkim czasie zbudowali sieć liczącą 125 dilerów. Marka dostępna jest w Norwegii, Szwecji, Danii, Finlandii, Islandii, Grenlandii, na Wyspach Owczych, a od teraz również w Polsce.

Przypomnijmy, że za sprawą pełniącej rolę importera firmy Busnex Poland od kilku miesięcy w Polsce działa obejmująca 12 punktów sprzedaży sieć innej chińskiej marki - należącego do grupy Dongfeng Sokon Automobile, Seresa. Jak na razie nad Wisłą dostępny jest jeden model (crossover - Seres 3). Za auto z baterią 53kWh (deklarowany zasięg 329 km), mocy 162 KM i 5-letnią gwarancją trzeba zapłacić około 170 tys. zł.

- Do tej chwili zebraliśmy z sieci dilerskich 180 zamówień na ten samochód. Zainteresowanie jest spore. Początkowo planowaliśmy sprzedać w tym roku 200 aut, obecnie plan zakłada wydanie do sieci 300 samochodów - mówi Andrzej Gołębiowski z Busnex Poland

Duży apetyt
Wojciech Drzewiecki
prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar

Apetyt chińskich producentów na europejski rynek rośnie. Co więcej, coraz częściej ich produkty są przyjmowane przez nieco rozpieszczoną europejska klientelę bez sceptycznego mlaskania czy zjadliwych komentarzy. Chociaż w wielu przypadkach chińskie auta nadal odbiegają jakością wykonania czy designu od tego, do czego przywykli klienci na Starym Kontynencie, to liczba tych przypadków maleje. Chińczycy szybko odrabiają lekcje z europejskiego gustu, a to, w połączeniu z ogromnym potencjałem tamtejszych koncernów, pozwala przypuszczać, że udział chińskich marek w europejskiej sprzedaży będzie rósł. Należy pamiętać, że chiński potencjał w motoryzacji to nie tylko auta, ale również pieniądze. A te chętnie lokowane są w Europie. Wystarczy wymienić dużą chińską inwestycję w Mercedesa czy przejęcie Volvo.

7112

Tyle nowych, czysto elektrycznych, aut osobowych zarejestrowano w Polsce miedzy styczniem a końcem lipca 2022 r. (wzrost o 94,8 proc. r/r). Obecnie jeździ po Polsce 24748 aut zasilanych wyłącznie prądem

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane