Zniesienie sankcji nałożonych na Iran i wizja zwiększonej podaży ropy z tego kraju spowodowała spadek notowań ropy Brent poniżej 28 USD, najniżej od 2003 roku.

MSCI, najszerszy indeks rynków akcji z obszaru Azji-Pacyfiku, z wyłączeniem Japonii, spadł w poniedziałek do najniższej wartości od 2009 roku. Nikkei, główny indeks giełdy w Japonii spadał o prawie 3 proc. i notował najniższą wartość od roku. Do tego, po spadku wartości o 20 proc. od szczytu w czerwcu, wszedł w fazę rynku niedźwiedzia.
Na giełdzie w Szanghaju powtórzył się scenariusz z końca ubiegłego tygodnia. Główny indeks spadł poniżej minimów zanotowanych podczas krachu latem poprzedniego roku, ale wówczas pojawił się popyt, dzięki któremu indeks rósł potem o ok. 1 proc.
Inwestorów wystraszyły słabe dane makro w USA, niespodziewany spadek sprzedaży detalicznej i trzeci z rzędu spadek produkcji przemysłowej. S&P500 zanotował w piątek 15-miesięczne minimum. W poniedziałek giełdy w USA nie pracują.
- Fakt, że akcje w USA i Europie spadły poniżej sierpniowych minimów, nie będąc w stanie podtrzymać późniejszego odbicia, jest znaczący. Wchodzimy w okres, kiedy powinniśmy rozważyć ryzyko recesji globalnej gospodarki – skomentował Chotaro Morita, główny strateg rynku obligacji w SMBC Nikko Securities.
Norihiro Fujito, strateg inwestycyjny z Mitsubishi UFJ Morgan Stanley Securities uważa, że najważniejsze są obecnie ceny ropy.
- Kraje-producenci ropy muszą sprzedawać aktywa aby sfinansować deficyty budżetowe. Sprzedają akcje na całym świecie – powiedział.