Azoty wzięły zgazowanie pod lupę

opublikowano: 08-06-2017, 22:00

Inwestycje w produkcję syngazu z węgla opłacą się grupie pod warunkiem ulgi w akcyzie i zwiększenia darmowego limitu emisji CO 2.

Są już pierwsze wnioski z analizy, którą Grupa Azoty, największy w Polsce producent nawozów sztucznych i chemikaliów, prowadzi w ramach prac nad koncepcją zgazowania węgla w zakładach w Kędzierzynie- -Koźlu.

—  Liczymy na obniżki [cen gazu — red.], choć zapewne nie będą one tak duże jak w zeszłym roku —  mówi Witold Szczypiński, wiceprezes Grupy Azoty
Zobacz więcej

—  Liczymy na obniżki [cen gazu — red.], choć zapewne nie będą one tak duże jak w zeszłym roku —  mówi Witold Szczypiński, wiceprezes Grupy Azoty Fot. Marek Wiśniewski

— Na podstawie analiz, dotyczących prognoz cen węgla i gazu ziemnego na najbliższych kilkanaście lat, doszliśmy do wniosku, że inwestycja może być opłacalna przy dwóch założeniach: jedno to ograniczenie wpływu akcyzy na węgiel na koszty wytwarzania, a drugie — przyznanie wolnych limitów na emisję dwutlenku węgla — mówi Witold Szczypiński, wiceprezes Grupy Azoty.

Jego zdaniem, tylko wtedy koszt uzyskania syngazu z węgla może być niższy niż wytworzenia z gazu ziemnego. Analizy zakończą się w ciągu dwóch miesięcy. W kwietniu grupa podpisała z Tauronem list intencyjny o współpracy przy realizacji takiego projektu. Szacunkowa wartość przedsięwzięcia to 400- 600 mln EUR. Chodzi o to, żeby zastąpić częściowo gaz ziemny wykorzystywany w produkcji chemicznej gazem wytwarzanym z węgla. Taki syngaz mógłby być używany do produkcji metanolu i amoniaku. Zdaniem Krzysztofa Tchórzewskiego, ministra energii, pierwszy milion ton węgla mógłbybyć wykorzystany do produkcji gazu już w 2021 lub 2022 r. Obecnie ceny gazu, który jest podstawowym surowcem do produkcji m.in. nawozów azotowych, utrzymują się na poziomie zbliżonym do prognoz spółki. Są wyższe niż rok temu.

— Liczymy na obniżki, choć zapewne nie będą one tak duże jak w zeszłym roku. Wtedy ceny gazu spadały nawet w tych miesiącach,w których w poprzednich latach z reguły szły w górę — twierdzi wiceprezes Azotów.

Kolejnym istotnym czynnikiem jest rosnący import nawozów do Polski. Zarząd grupy dostrzega tę tendencję.

— Widzimy też zwiększanie mocy do produkcji nawozów w krajach leżących blisko Polski. Zazwyczaj jest to podnoszenie zdolności wytwórczych istniejących instalacji, chociaż na Węgrzech powstają nowe linie produkcyjne — mówi Witold Szczypiński. W I kw. przychody Grupy Azoty wyniosły prawie 2,69 mld zł, a zysk netto 226 mln zł.

Rok wcześniej było to odpowiednio: 2,48 mld zł i 272 mln zł. Wiceprezes informuje, że inwestycje w zakładach należących do Azotów są realizowane planowo i w 2019 r. zacznie się eksploatacja kolejnych instalacji do mechanicznej granulacji w Puławach. Będą to piąta i szósta tego typu linia w fabrykach grupy: dwie działają w Tarnowie, dwie w Kędzierzynie-Koźlu. Tego typu instalacje umożliwią firmie specjalizację produktową. Oprócz tego w zakładach grupy w Tarnowie i Puławach wciąż prowadzona jest tradycyjna granulacja wieżowa.

e4037212-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
Newsletter autorski Bartłomieja Mayera
ZAPISZ MNIE
OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
autor: Bartłomiej Mayer
Wysyłany raz w tygodniu
Bartłomiej Mayer
Autorski przegląd informacji gospodarczych z krajów Europy Środkowej: Ukrainy, Białorusi, Czech, Słowacji i Węgier.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy