Marszałek Sejmu Marek Borowski powiedział w Sygnałach Dnia na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia, że jest jeszcze zbyt wcześnie, by wyrokować czy ktoś, a jeżeli tak, to kto ewentualnie stał za Lwem Rywinem kiedy składał korupcyjną propozycję Agorze. Marszałek zaznaczył, że dziennnikarze mają oczywiście prawo, a nawet obowiązek wdawać się w spekulacje na temat ustaleń komisji śledczej, lecz nie politycy, a szczególnie nie marszałek Sejmu.
Marek Borowski podkreślił przy tym, że dotychczasowe prace komisji śledczej przyniosły już jeden skutek: wykazały, jak nie należy pracować nad ustawą, w tym przypadku medialną. Musi budzić wątpliwości sposób przygotowywania ustawy o radiofonii i telewizji od strony legislacyjnej, społecznej i konsultacyjnej - mówił marszałek Sejmu.
Gość Sygnałów Dnia powiedział, że powinien to być podręcznikowy przykład jak nie powinny być przygotowywane ustawy ważne, a zwłaszcza kontrowersyjne społecznie.
IAR: