IAR: minister finansów analizuje skutki podatku liniowego

Przemek Barankiewicz
09-07-2003, 09:41

Minister finansów Andrzej Raczko uważa, że wprowadzenie podatku liniowego ma sens, o ile przełoży się ono na "pozytywny impuls wzrostowy" w gospodarce. Minister Raczko przyznał jednak, że nie ma gwarancji, że środki zaoszczędzone na podatku najbogatsi przeznaczą na inwestycje, a nie na konsumpcję. Minister Andrzej Raczko, który był gościem "Sygnałów Dnia" w Programie I-szym Polskiego Radia, przedstawił dokonane przez jego resort symulacje i analizy skutków wprowadzenia podatku liniowego lub quasiliniowego. Według ministra, w każdym z analizowanych wariantów wpływy budżetu do państwa byłyby mniejsze niż obecnie. Największy spadek dochodów zanotowanoby w przypadku pozostawienia wszystkich ulg i zwolnień - wpływy budżetu byłyby wtedy mniejsze o 10 miliardów złotych. Gdyby stawkę podatku ustanowić na poziomie 19-u procent oraz zliwkwidować wszelkie ulgi oraz zwolnienia, w tym wspólne opodatkowanie małżonków, strata budżetu wyniosłaby 1 miliard. Minister Andrzej Raczko przedstawił także bilans korzyści dla podatników po wprowadzeniu podatku quasiliniwego, tak zwanego powszechnego z kwotą wolną od podatku w wysokości 3168 złotych. Według wyliczeń resortu, płatnicy PIT lokujący się obecnie w najniższej grupe podatkowej straciliby 200 złotych, ci płacący środkową stawke zyskaliby 200 złotych, zaś najbogatsi aż 20 tysięcy. Minister zapowiedział, że rząd będzie chciał wrócić do spraw podatkowych na jesieni. Zajmie się wtedy, między innymi, oddzieleniem podatku od dochodów osobistych od podatku z działalności gospodarczej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / <b>IAR</b>: minister finansów analizuje skutki podatku liniowego