Jeden górnik zginął, a 5 zostało rannych w wyniku silnego wstrząsu górotworu w śląskiej kopalni "Bielszowice". Do wypadku doszło nad ranem na poziomie 840 metrów. Z rejonu wstrząsu wyprowadzono wszystkich znajdujących się tam górników. Wydobycie na ścianie zostało wstrzymane do czasu zakończenia prac dochodzeniowych, prowadzonych przez Wyższy Urząd Górniczy w Katowicach. Był to już drugi w ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin wypadek w śląskiej kopalni. W nocy z czwartku na piątek 13 górników zostało rannych w wyniku wybuchu metanu w kopalni "Pniówek" w Pawłowicach. Według wstępnych informacji iskra, która spowodowała zapalenie się metanu, mogła powstać przy urabianiu skał kombajnem mechanicznym. W rejonie pożaru trwa budowanie specjalnych tam, co może potrwać jeszcze dwie doby. Przyczyny obu wypadków wyjaśniają specjalne komisje Wyższego Urzędu Górniczego.