Warszawa, 19.12.2002 (ISB) –- Wzrost gospodarczy przyspieszy w przyszłym roku do 2,9% z 1,4% w tym roku, uważają ekonomiści BRE Banku. Prognozują, że inflacja na koniec przyszłego roku wzrośnie do 2,4%, ale średnioroczna spadnie w nadchodzącym roku do 1,6%.
"Rok 2003 nie będzie przełomowy dla gospodarki i dla nas" – powiedział Janusz Jankowiak, ekonomista BRE Banku, na czwartkowym spotkaniu z dziennikarzami.
Zdaniem ekonomistów BRE Banku po dwóch kolejnych latach spadku dynamiki inwestycji (o 9,8% w 2001 r. i 7,0% w 2002 r.), rok 2003 przyniesie wzrost tego wskaźnika do 4,7%. Dynamika spożycia indywidualnego pozostanie zaś praktycznie stabilna, wynosząc 2,7% wobec 2,8% w roku bieżącym.
"Popyt krajowy wrośnie więc przy stabilnej konsumpcji indywidualnej i wolno rosnącej dynamice inwestycji" - czytamy w komentarzu makroekonomicznym BRE Banku.
Dynamika eksportu praktycznie ma się nie zmienić (7,2%), ale dynamika importu wzrośnie do 6,6% z 0,9% w tym roku, co spowoduje wzrost deficytu obrotów bieżących w stosunku do PKB do 4,3% z 3,6% na koniec 2002 roku.
"Popyt zagraniczny w 2003 r. wzrośnie mniej niż można byłoby sądzić jeszcze kilka miesięcy temu. Prognozy wzrostu gospodarczego w świecie na ten przyszyły rok są regularnie obniżane" – czytamy też raporcie.
"Do czerwca inflacja powinna oscylować w okolicach 1%, potem zacznie wzrastać do około 2,4% na koniec roku" – powiedział Arkadiusz Garbarczyk, analityk BRE Banku. Zdaniem analityków BRE Banku skumulowany efekt uwolnienia czynszy może podnieść wskaźnik inflacji o 0,4%.
Ekonomiści BRE Banku nie spodziewają się także znaczącego umocnienia złotego w przyszłym roku, gdyż ich zdaniem większość procesu konwergencji mamy już za sobą.
Dolar na koniec 2003 roku ma kosztować 3,84 zł wobec 3,87 na koniec bieżącego roku. Euro ma się osłabić do 3,98 zł z 3,94 zł na koniec bieżącego roku.
Wszystkie prognozy BRE Banku opierają się na założeniu, że Polacy zagłosują w referendum za akcesją do Unii Europejskiej (UE), a obecny reżim kursowy zostanie zachowany. (ISB)
pk/ks