Niemiecki E.On, który nie zdołał porozumieć się z Ministerstwem Skarbu Państwa (MSP) odnośnie prywatyzacji G-8 w okresie przyznanej mu wyłączności negocjacyjnej, ma nadzieję na jej przedłużenie, poinformował we wtorek ISB rzecznik E.On.
"Czekamy na oficjalne stanowisko MSP o przedłużeniu wyłączności na rozmowy lub też o zerwaniu rozmów z E.On w sprawie prywatyzacji G-8, gdyż do poniedziałku nie zdołaliśmy zawrzeć ostatecznego porozumienia" - powiedział ISB rzecznik niemieckiego koncernu w Monachium.
"E.On chce kontynuować negocjacje" - dodał.
Wyłączność negocjacyjna niemieckiego E.On na G-8 upłynęła w miniony poniedziałek, 9 września. Ministerstwo Skarbu Państwa nie chciało potwierdzić, ani zaprzeczyć tym informacjom. Wiadomo jednak, że oficjalny komunikat w tej sprawie zostanie opublikowany w środę.
W ub. tygodniu dziennik "The Wall Street Journal Europe" podał, że Ministerstwo Skarbu prawdopodobnie przedłuży koncernowi E.On wyłączność negocjacyjną na Grupę G-8.
Według gazety, powodem ku temu miałoby być zaniżenie przez niemiecki koncern ceny za 60% akcji ośmiu zakładów dystrybucji energii, która nieoficjalnie - jak podaje gazeta - opiewa na kwotę 1,2 mld euro (ok. 4,95 mld zł).
Powodem nacisków E.On na obniżenie ceny jest wprowadzenie od 26 marca tego roku akcyzy na energię elektryczną.
Według przedstawicieli koncernu E.On, na których powołuje się gazeta - spowodowało to znaczny spadek wartości zakładów z tzw. Grupy G-8.
Ze względu na komplikacje w negocjacjach odnoście ceny, na której obniżenie resort skarbu nie chce przystać, gdyż wówczas nie uzyskałby planowanych w budżecie na ten rok 6,7 mld zł przychodów z prywatyzacji - według gazety - negocjacje najprawdopodobniej nie zakończą się do poniedziałku i zostaną przedłużone.
Międzynarodowa agencja ratingowa Fitch podała w czerwcowym raporcie, że wprowadzenie podatku akcyzowego 20 zł za 1 MWh energii pogorszy sytuację finansową producentów energii, a spowolnienie prywatyzacji osłabi wiarygodność kredytową spółek energetycznych w ogóle.
Monika Romaniuk


