Elektrim przedstawi w czwartek nowe propozycje układowe obligatariuszom zawierające propozycje znacznej redukcji długu spółki, powiedział w środę w wypowiedzi dla TVN 24 prezes Elektrimu Maciej Radziwiłł. Podkreślił, że obligatariusze powinni ocenić, czy lepsza dla nich jest upadłość spółki, czy „pewna, dość znacząca redukcja długu”.
"Elektrim przedstwi jutro obligatariuszom nowe propozycje układowe. (...) Nowe porozumienie musi iść w takim kierunku, żeby obligatariusze zrozumieli, że szybka sprzedaż aktywów jest niemożliwa. W związku z tym potrzebna jest pewna redukcja tego zadłużenia i rozłożenie spłaty w czasie" - oznajmił Maciej Radziwłł w środowej wypowiedzi dla telewizji TVN 24.
"Myślę, że muszą oni dokładnie skalkulować czy scenariusz upadłości jest dla nich korzystny bardziej niż pewna, dość znacząca, redukcja długu. Według mojej oceny upadłość jest scenariuszem dla akcjonariuszy zupełnie katastrofalnym, ale i nie najlepszym dla obligatariuszy" - dodał.
Według prezesa Elektrimu, "jeżeli w najbliższych dniach zwycięży u obligatariuszy rozsądek i chłodna ocena sytuacji, spółka może zostać uratowana".
Zarząd Elektrimu odstąpił w poniedziałek od podpisania ostatecznych umów restrukturyzacyjnych z właścicielami obligacji spółki - o wartości 440 mln euro - oraz odwołał datę restrukturyzacji obligacji, wyznaczoną na 4 września.
Jako powód takiej decyzji Elektrim podał w poniedziałek niemożność spłaty grudniowej transzy 100 mln euro długu, przewidzianej w umowie restrukturyzacyjnej z obligatariuszami. Nie zdoła bowiem, według prezesa Elektrimu, sprzedać do tego czasu żadnego ze swoich najbardziej atrakcyjnych aktywów - po cenie umożliwiającej spłatę długów.
Prezes Elektrimu SA Maciej Radziwiłł już wówczas mówił, że jest gotowy ponownie rozmawiać z obligatariuszami o redukcji długu spółki, która nie jest w stanie wywiązać się z zobowiązań restrukturyzacyjnych.
Fundusz Elliot Advisors, reprezentant obligatariuszy Elektrimu chce, by warszawski holding zapłacił przynajmniej wrześniową transzę ponad 100 mln euro długu oraz domaga się wykupienia obligacji Elektrimu przez BRE Bank - wartych 100 mln euro. Deklarował również, że dopiero po spełnieniu tych warunków byłby w stanie przystąpić do ewentualnych rozmów o redukcji długu, o ile Elektrim nie miałby środków na zapłatę drugiej transzy długu w grudniu.
Elektrim balansujący na progu bankructwa, niegdyś flagowa spółka GPW, jest winien obligatariuszom 500 mln euro z tytułu nie wykupionych w połowie grudnia minionego roku obligacji zamiennych na akcje.
Rynek oczekuje, że obligatariusze raczej złożą w najbliższych dniach wniosek o bankructwo holdingu. (ISB)
mor/