ISB: Eureko nie odrzuca możliwości inwestycji w autostrady

Marek Druś
18-03-2002, 14:13

Eureko, akcjonariusz mniejszościowy w PZU, największej polskiej grupie ubezpieczeniowej, nie może zagwarantować Ministerstwu Skarbu inwestycji stymulujących rozwój polskiej gospodarki, włącznie z inwestycjami w budowę autostrad, choć nie odrzuca takiej możliwości, powiedział w wywiadzie dla ISB prezes Eureko Polska Antonio da Costa.

"Nikt nie zagwarantuje, że będzie inwestował w tego typu projekty" – powiedział da Costa. "Ale, jeśli inwestycja ma atrakcyjną stopę zwrotu, dlaczego nie mielibyśmy jej podejmować? Ale nie na odwrót: inwestujcie w autostrady, bo one są ważne dla gospodarki narodowej. To nic nie oznacza. Inwestycje muszą być ważne dla PZU" - powiedział da Costa.

Ministerstwo Skarbu blokuje sprzedaż 21% akcji PZU na rzecz Eureko, ponieważ zmieniło oczekiwania co do strategii inwestycyjnej polskiego ubezpieczyciela. Podstawowe źródło niepokoju to plan, by docelowo spółka PZU Asset Management ma zażądać aktywami spółki życiowej i majątkowej, wartymi ok. 14 mld zł, z wyłączeniem funduszu emerytalnego.

Obecnie 80% portfela PZU stanowią papiery skarbowe.

"Można oczekiwać, że obligacje skarbowe przez dłuższy czas będą stanowić poważną część naszego portfolio" - powiedział da Costa. "Towarzystwo ubezpieczeniowe to nie fundusz venture capital, który może godzić się na podwyższone ryzyko niektórych inwestycji. My zarządzamy pieniędzmi naszych klientów i emerytów, musimy więc być ostrożni przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych".

MSP blokuje transfer środków do PZU Asset Management poprzez opóźnianie realizacji umowy prywatyzacyjnej, powiedział da Costa.

WKŁAD EUREKO DO WYNIKÓW PZU

Jednakże da Costa nie podał, a jwakim stopniu Eureko przyczyniło się do osiągnięcia przez PZU 1 mld zł zysku netto w 2001 roku.

"Nie mogę powiedzieć, jaka część zysku pochodzi od Eureko, ale mogę powiedzieć, że uruchomiliśmy wiele projektów i to dzięki nim, np. dzięki projektowi dotyczącemu odszkodowań komunikacyjnych, osiągnęliśmy 300 mln zł oszczędności. Oczekujemy kolejnych 150 mln zł oszczędności po wprowadzeniu centrum odszkodowań" - powiedział de Costa.

Podkreślił także, ze PZU nie ponosi opłat za wykorzystanie know-how Eureko.

Ponadto Eureko uruchomiło projekty bancassurance i nowe ubezpieczenia zdrowotne, wprowadzone jako programy pilotowe w dwóch regionach, dodał da Costa.

EUREKO NIE ZAMIERZA SIĘ WYCOFAĆ Z INWESTYCJI W PZU

Eureko, posiadające opcję zakupu dodatkowych 21% w firmie, nie zamierza wycofać się z inwestycji. Jeżeli Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) wycofa się z drugiej umowy prywatyzacyjnej, pierwsza umowa z kwietnia 2000 pozostanie ważna, powiedział da Costa.

„MSP może w każdej chwili wycofać się z umowy z października. Ale nabierze mocy prawnej umowa z kwietnia 2000, co oznacza, że Eureko jest uważane za inwestora strategicznego i że ma prawo kupić dodatkowe 21%, ale nie przez sprzedaż bezpośrednią, ale poprzez emisję na giełdzie” – powiedział da Costa. „Obie strony są zaangażowane w przygotowanie emisji publicznej, i jeśli chodzi o Eureko to tylko kwestia czasu” – dodał da Costa.

W 1999 roku konsorcjum Eureko i BIG Banku Gdańskiego kupiło 30% udziałów w PZU za 3,1 mld zł, wygrywając z francuskim gigantem ubezpieczeniowym Axa.

Obecnie Ministerstwo Skarbu blokuje bezpośrednią sprzedaż Eureko 21% udziałów PZU; MSP zapowiedziało też, że oferta publiczna PZU będzie po raz kolejny przesunięta na 2003 rok, pierwotnie planowany termin z końca 2001 roku został już raz przesunięty na 2002 rok.

Minister Skarbu Wiesław Kaczmarek już kilkakrotnie podkreślał, że nie chce oddać Eureko kontroli nad PZU po ofercie publicznej. Natomiast umowa prywatyzacyjna zakłada, że Eureko uzyska większość w zarządzie spółki publicznej, jaką ma się stać PZU.

„Według umowy prywatyzacyjnej obie strony powinny być zaangażowane w przygotowywanie oferty publicznej. MSP bardzo opóźnia proces, co moglibyśmy zrozumieć jako brak woli do realizacji umowy prywatyzacyjnej, i wtedy musielibyśmy wyciągnąć konsekwencje” – powiedział da Costa.

Wiceprezes PZU podkreślił, że kwestia sprzedaży większości udziałów w PZU była dyskutowana dwa lata temu i że teraz istnieją dwie możliwości: sfinalizować transakcję albo zerwać umowę.

ZERWANIE UMOWY OZNACZAŁOBY DUŻE KOSZTY DLA MSP

„Zerwanie umowy będzie kosztowne dla MSP, musiałoby ono zapłacić wszystkie koszty, które Eureko w międzyczasie poniosło pracując nad projektami i za potencjalne zyski” – powiedział da Costa, dodając, że Eureko zamierza zakończyć konflikt w przeciągu sześciu miesięcy.

Kaczmarek chce zapewnić MSP większą kontrolę nad PZU i nad strategicznymi decyzjami firmy, włącznie ze strategią inwestycyjną firmy.

„Każda spółka publiczna musi być przejrzysta dla akcjonariuszy i musi być jasne, kto zarządza firmą, kto ma prawa do decyzji o lokowaniu aktywów, więc nie mówmy o podziale stanowisk w firmie. Nie interesują mnie stołki w różnych radach nadzorczych dla ludzi, których nawet nie znam. Czynniki czysto profesjonalne powinny być motorem podejmowania tego typu decyzji” – powiedział da Costa. (ISB)

Magdalena Wierzchowska, Marta Koblańska

mk/mw/tom

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / <b>ISB:</b> Eureko nie odrzuca możliwości inwestycji w autostrady