Polskie Sieci Elektroenergetyczne SA mogą zrezygnować z pakietu kontrolnego w spółce Electra, jeśli znajdzie dla spółki "dobrego" inwestora, powiedział na konferencji prasowej PSE w piątek Stanisław Dobrzański, prezes spółki.
PSE planują znaleźć inwestora branżowego na 49% udziałów w PSE Electra, która w zamierzeniach będzie kontrolować około 10-15% rynku obrotu energią po rozwiązaniu problemów kontraktów długoterminowych planowane na II połowę 2003 roku.
"Przy dobrym inwestorze jesteśmy gotowi zrezygnować z pakietu kontrolnego w spółce Electra, więc nie należy jeszcze przesądzać, czy zaoferowane zostanie 49%, 60% czy 70% udziałów," powiedział Dobrzański.
Dobrzański powiedział, że obecnie PSE jest na etapie wyboru doradcy przy procesie sekurytyzacji.
Spółka zamierza wyemitować obligacje, których wartość była szacowana wcześniej na około 6-7 mld zł w celu spłaty części kredytów zaciągniętych przez elektrownie pod kontrakty na sprzedaż energii elektrycznej do PSE. Kontrakty długoterminowe obejmują około 60% obrotu energią w Polsce.
PSE wydzielą cztery obszary działalności, które zostaną skupione w spółce obrotu PSE Electra, telekomunikacyjnej - Tel-Energo, wytwarzania energii z elektrowni szczytowo-pompowych ESP oraz PSE-Operator.
PSE-Operator, który ma zarządzać krajowym systemem przesyłu energii, miałby zadebiutować na giełdzie po 2005 roku.
Dla ESP, spółki, która skupi wytwarzanie energii w eklektrowniach szczytowo-pompowych, PSE planują znalezienie inwestora finansowego na 30-49% udziałów. Według planu restrukturyzacji, ESP w ciągu pięciu lat powinny zainwestować 500 mln zł w dziedzinie "czystej energetyki".
PSE w 2001 roku zanotowały 559 mln zł straty. Zadłużenie spółki wynosi 2,2 mld zł. Według Dobrzańskiego z obecnej taryfy PSE są w stanie spłacać tylko odsetki, a restrukturyzacja grupy umożliwi spłacić zadłużenie.