ISB: RPP nie brała pod uwagę budżetu, lecz spadającą inflację

25-09-2002, 19:20

Rada Polityki Pieniężnej (RPP) zdecydowała się na obniżki stóp procentowych z powodu spadki inflacji, w tym miar inflacji bazowej i oczekiwań inflacyjnych, a także spadku dynamiki udzielanych kredytów, poinformował na środowej konferencji prasowej Leszek Balcerowicz, prezes Narodowego Banku Polskiego. Dodał, że przy decyzji nie brano pod uwagę projektu budżetu na 2003 r., którym RPP zajmie się w przyszłym tygodniu.

Spadek inflacji, mniejsze oczekiwania inflacyjne, spadek prawie wszystkich miar inflacji bazowej, ujemna roczna dynamika podaży pieniądza oraz spadek dynamiki kredytu dla gospodarstw domowych i przedsiębiorstw oraz spadająca dynamik płac w tym roku, to wymienione przez Balcerowicza czynniki, które zadecydowały o obniżce stóp procentowych.

RPP postanowiła w środę obniżyć wszystkie podstawowe stopy procentowe o 50 pb. Od 26 września stopa referencyjna będzie wynosić 7,5%, lombardowa - 10,0%, redyskonta weksli - 8,5%. Stopa oprocentowania lokaty terminowej przyjmowanej od banków przez NBP wyniesie 5,0%. RPP utrzymała też neutralne nastawienie w polityce pieniężnej.

"[To] nie obecny kształt budżetu przeważył szalę na rzecz obniżki stóp procentowych" - powiedział Balcerowicz na konferencji prasowej dodając, że RPP odbyła tylko "wstępną, roboczą dyskusję" na temat projektu budżetu, a oficjalna opinia na temat budżetu będzie opracowana i przesłana rządowi, gdy projekt budżetu będzie ostatecznie przyjęty.

W piątek rząd przyjął projekt budżetu 2003 zakładający wydatki w wysokości 193,5 mld zł (wzrost realnie o 2,4% r/r) i dochody na poziomie 154,8 mld zł (wzrost realnie o 4,5% r/r). Deficyt budżetowy wyniesie 38,7 mld zł, czyli 4,9% PKB wobec 5,4% w 2002 roku.

Na kolejnym posiedzeniu, które odbędzie się 3 października, RPP ma dokładne omówić projekt budżetu.

ZŁAMANIE REGUŁY BELKI I POZIOM DEFICYTU ŚWIADCZĄ PRZECIW BUDŻETOWI

Na razie Radzie nie podoba się w projekcie budżetu na 2003 r. odejście od tzw. „reguły Belki” oraz, oczywiście, wysoki deficyt budżetowy, który może po oczyszczeniu z czynników sezonowych świadczyć o poluzowaniu polityki fiskalnej.

"Poprzednia reguła kształtowania wydatków była niewystarczająca, ale była pozytywnym wkładem (...)" - powiedział Balcerowicz na konferencji prasowej.

„Wiemy, że Polska potrzebuje inwestycji. Jeden z najważniejszych czynników skłaniających do inwestowania, to jak na mniej szkodliwości niepewności”- powiedział także prezes NBP. Odejście od reguły poprzedniego ministra finansów tą niepewność, jego zdaniem, zwiększa.

Tzw. "reguła Belki" zakładała wzrost wydatków budżetu o CPI plus 1 pkt proc. Minister finansów Grzegorz Kołodko zaproponował, aby wydatki budżetu rosły realnie mniej niż prognozowane PKB.

Zasada proponowana przez Kołodkę jest "bardziej niebezpieczna", gdyż w większym stopniu zależy od prognozowanego tempa wzrostu PKB, uważa członek RPP Cezary Józefiak. Zwrócił on uwagę na to, że wydatki są sztywno zapisane w projekcie budżetu, lecz tempo wzrostu PKB to tylko obarczona niepewnością prognoza.

Kołodko założył na przyszły rok bardzo optymistyczne, zdaniem ekonomistów, tempo wzrostu gospodarczego na poziomie 3,5%. Poprzedni minister finansów chciał, aby poziom deficytu budżetowego był wartością rezydualną, zależną od cyklu koniunkturalnego i nie był skorelowany z tempem wzrostu gospodarczego.

„Członkowie Rady są zaniepokojeni negatywnym oddziaływaniem budżetu na trwałe przyspieszenie wzrostu gospodarczego. Chodzi nam o to, ze jeżeli uwzględnić czynniki cykliczne zakładany poziom deficyt wskazywałby na dalsze rozluźnienie polityki fiskalnej.” – powiedział także Balcerowicz.

BĄDŹMY GOTOWI, BY WEJŚĆ DO STREFY EURO W 2005 R.

Specjalna grupa powołana przez Ministerstwo Finansów i NBP do opracowania strategii wejścia Polski do UE ustaliła, że opłacałoby się spełnić w 2005 roku kryteria z Maastricht tak, aby wejść do Unii Gospodarczo-Walutowej w 2006 roku.

"Grupa pracuje, nie ma jeszcze ostatecznych wyników. (...) Pośrednim wynikiem jest uzgodnienie, że Polsce opłacałoby się spełnienie w 2005 roku kryteriów z Maastricht tak, aby w 2006 roku wejść do strefy euro przy założeniu, że do Unii Europejskiej wejdziemy w 2004 roku" - powiedział Balcerowicz.

"Nie mamy podstaw do założenia, że rząd zmienił swoją opinię, zawartą w programie przedakcesyjnym przesłanym do UE, w którym zapisano, że w 2005 roku poziom deficytu spełni wymogi kryteriów z Maastricht" – powiedział także Balcerowicz.

Zmniejszenie deficytu budżetowego do poniżej 3% PKB jest jednym z tzw. kryteriów z Maastricht. Minister finansów Grzegorz Kołodko deklarował, że Polska spełni to kryterium do 2005 roku. (ISB)

OSIĄGNIEMY ŚREDNIOOKRESOWY CEL INFLACYJNY

„Przy założeniu ostrożnej polityki monetarnej jest duży stopień prawdopodobieństwa osiągnięcia celu inflacyjnego założonego na 2003 rok” - powiedział Balcerowicz.

Balcerowicz powtórzył na konferencji prasowej, że inflacja na koniec tego roku powinna znaleźć się z granicach 2% albo poniżej tego poziomu, a wynikać to będzie z większych obniżek cen żywności niż zakładane oraz ze zmniejszenia akcyzy na wysokoprocentowe alkohole spirytusowe, co było czynnikiem nieprzewidywalnym.

Cel inflacyjny banku centralnego to 2-4% na koniec tego i przyszłego roku. W sierpniu inflacja wyniosła 1,2% r/r.

Przemysław Kuk, Marta Koblańska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / <b>ISB</b>: RPP nie brała pod uwagę budżetu, lecz spadającą inflację