ISB: wzrost PKB w I kw. wyniósł 2,3 proc. -analitycy

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2003-04-03 14:46

Wzrost gospodarczy w I kwartale 2003 roku wyniesie około 2,3% r/r wobec 2,1% r/r w IV kwartale 2002 roku, czyli tyle, ile szacuje Ministerstwo Finansów, uważają ekonomiści. Jednak w całym 2003 roku dynamika wzrostu PKB nie będzie większa niż 3,0%, czyli co najmniej o 0,5 pkt proc. mniejsza niż zapisana w budżecie.

Z sondy agencji ISB wśród ekonomistów wynika, że wzrost gospodarczy w I kwartale wyniósł 2,34%, a całym 2003 roku – 2,78%.

Zdaniem ekonomistów taki wzrost gospodarczy w pierwszym kwartale to zasługa dobrych wyników polskiego eksportu oraz w miarę stabilnej dynamiki popytu konsumpcyjnego.

„Za wzrostem gospodarczym stoi przede wszystkim eksport, ale także konsumpcja jest stabilna, a jej dynamika utrzymała się w pierwszym kwartale na poziomie powyżej 3,0%” – powiedział Arkadiusz Garbarczyk, ekonomista BRE Banku. Podobnego zdania jest Piotr Bielski z Banku Zachodniego WBK.

W lutym wpływy z tytułu eksportu towarów wyrażone w euro wyniosły 2,64 mld euro i wzrosły o 7,5% w ujęciu rocznym. Natomiast spożycie indywidualne wzrosło w czwartym kwartale 2002 roku o 3,5% r/r i o 3,3% r/r w całym 2001 roku.

"Z konsumpcją będzie już słabiej niż w czwartym kwartale 2002 roku. Głównym motorem wzrostów będzie zapewne eksport netto. Należy też liczyć na potencjalny wzrost poziomu inwestycji" – dodał Piotr Chwiejczak, ekonomista Banku Przemysłowo-Handlowego PBK.

I to właśnie dynamika inwestycji jest największym bolączką polskiej gospodarki. Co prawda dynamika inwestycji wzrasta, ale wciąż pozostaje ujemna. W ostatnim kwartale 2002 roku inwestycje obniżyły się o 4,1% r/r, ale w całym 2002 roku spadły one o 7,2% r/r, podał Główny Urząd Statystyczny (GUS).

„Wzrost gospodarczy w pierwszym kwartale jest zasługą dynamiki eksportu i inwestycji. Uważamy, co prawda, że dynamika inwestycji była w pierwszym kwartale jeszcze ujemna, ale wyższa niż rok temu” – powiedział Wojciech Kuryłek, ekonomista Kredyt Banku.

Ekonomiści nie są zgodni, kiedy dynamika inwestycji wyjdzie „na plus”. Raczej wykluczone jest, by w pierwszym kwartale dynamika ta była dodatnia. Możliwe, że będzie to miało miejsce już w drugim kwartale, ale według niektórych - dopiero w IV kwartale.

A bez wzrostu inwestycji nie ma się co spodziewać trwalszego i silniejszego wzrostu gospodarczego.

"Zakładamy, że przyspieszenie gospodarcze nastąpi głównie w drugiej połowie roku, przede wszystkim wskutek wzrostu inwestycji" – powiedział Chwiejczak.

„Jeśli inwestycje nie zaczną rosnąć, to wzrost gospodarczy nie przyspieszy wyraźnie. Wiele zależy od nakładów inwestycyjnych i trzeba mieć nadzieję, ze one wzrosną” – powiedział Bielski. Podtrzymał on wcześniejszą prognozę 3,0-procentowego wzrostu gospodarczego w tym roku, ale zastrzegł, że bardziej prawdopodobna jest jej rewizja w dół niż w górę.

Zdaniem ekonomistów budżetowa prognoza mówiąca o osiągnięciu 3,5% wzrostu gospodarczego w 2003 roku była nierealna już w momencie ogłoszenia jej we wrześniu zeszłego roku. Obecnie panująca niepewność na świecie spowodował, że nawet minister gospodarki i pracy Jerzy Hausner uważa, że wzrost gospodarczy wyniesie co najwyżej 3,0% w tym roku.

Jednak wicepremier i minister finansów Grzegorz Kołodko wciąż wierzy, że uda się zrealizować jego prognozę.

Przemysław Kuk