Pozytywny sentyment na polskim rynku walutowym powinien się utrzymać co najmniej do końca roku. Złoty wciąż będzie się umacniał, pomimo potencjalnych słabszych momentów, które - jeśli się pojawią - to jedynie w postaci lekkich korekt, uważają analitycy.
„Pozytywny sentyment na rynku walutowym powinien utrzymać się co najmniej do końca roku. Nie spodziewam się odwrócenia trendu na umacnianie się polskiej waluty” – powiedział Piotr Bujak, ekonomista Banku Zachodniego WBK.
W międzyczasie można się zdaniem ekonomisty spodziewać różnych „niespodzianek” osłabiających złotego, ale będą to zapewne jedynie krótkotrwałe, lekkie wahania, a nie odwrócenie trendu.
W szczególności korekty mogą występować w reakcji na wydarzenia, takie jak rozczarowanie brakiem obniżki stóp procentowych, spory w negocjacjach z Unią Europejską (UE), czy też próby werbalnych interwencji na rynku walutowym przedstawicieli polskiego rządu.
Na koniec roku za dolara i euro będziemy, zdaniem Bujaka, płacić ok. 3,90 zł, zakładając stabilność kursu euro/dolara wokół parytetu 1:1.
„Naturalną tendencją złotego jest umacnianie się. Polska gospodarka cały czas się restrukturyzuje, poprawia się efektywność pracy, mamy niską inflację i wchodzimy do Unii” – powiedziała Iwona Pugacewicz-Kowalska, ekonomista CA IB.
Ten trend naturalny może jednak być, zdaniem Pugacewicz-Kowalskiej, zaburzany czynnikami, takimi jak - oprócz kwestii związanych z UE - przez pojawienie się obaw dotyczących koalicji rządzącej.
„Jedynie znaczne przesunięcie w czasie rozszerzenia Unii, większe niż o 6 miesięcy, mogłoby doprowadzić do pojawienia się trendu na osłabienie złotego. Stąd grudzień będzie przełomowy” – zaznaczyła Pugacewicz-Kowalska.
„Po prostu perspektywa członkostwa w Unii oznacza korzystne zmiany w strukturze polskiej gospodarki. Wejście do Unii wyjdzie nam na pewno na dobre, a inwestorzy przecież o tym wiedzą” – dodała.
Innym czynnikiem wzmacniającymi polską walutę jest wysoka rentowność papierów dłużnych, zachęcająca inwestorów do inwestycji portfelowych, oraz pogorszenie się sentymentu wobec perspektyw inwestycji w Europie Zachodniej i USA.
„Pogorszenie się wśród inwestorów zachodnich oczekiwań dotyczących inwestycji w USA i Europie Zachodniej spowoduje, że kapitał stamtąd będzie się rozlewał i częściowo trafi na rynki wschodzące, w tym do Polski, gdzie ryzyko jest coraz mniejsze w związku ze zbliżającym się przyjęciem Polski do Unii” – podsumował Wojciech Kuryłek, ekonomista Kredyt Banku.
Również rosnące oczekiwania na kolejne obniżki stóp procentowych w Polsce wzmacniają systematycznie złotego.
„Dysparytet stóp procentowych pomiędzy Polska a USA uległ poszerzeniu, co też powoduje napływ kapitału do Polski” – podsumował Arkadiusz Krześniak, ekonomista Deutsche Banku.
Amerykański bank centralny FED obniżył w środę podstawową stopę rynkową o 50 pb do 1,25%, osłabiając dolara i zniechęcają do inwestycji na amerykańskim rynku finansowym.
W Polsce główna stopa referencyjna wynosi obecnie 7%.
Prognozy kursu złotego do dolara i euro (na koniec 2002 roku):
Instytucja: Euro Dolar:
BZ WBK ~3,90 zł ~3,90 zł
CA IB ~4,00 zł ~4,00 zł
Treasury Management Services b/d ~3,80 zł
Kredyt Bank 3,93 zł 3,98 zł
Deutsche Bank 3,98 zł 3,89 zł
Średnia: 3,95 zł 3,91 zł
(ISB)
Karolina Słowikowska, Przemysław Kuk
ks/pk/tom