Posiadanie rachunku
inwestycyjnego w domu maklerskim to nie tylko możliwość składania zleceń kupna papierów wartościowych notowanych na giełdzie.
Inwestor przymierzający się do gry giełdowej przy otwieraniu rachunku powinien zapytać o możliwość indywidualnej obsługi maklerskiej. Nie wszystkie domy ją oferują, a dla osób zamożnych może się ona stać jedną z ważniejszych usług w ofercie brokera.
Obsługa indywidualna
Broker udziela informacji o sytuacji na rynku, podpowiada — jakie walory, kiedy i za ile kupić lub sprzedać. Słowem, makler trzyma rękę na pulsie w imieniu swojego klienta, czuwa nad bezpieczeństwem jego pieniędzy. Oczywiście nie każdego stać na własnego maklera. Usługa ta oferowana jest wybranym klientom. Muszą się oni legitymować portfelem odpowiedniej wielkości. Najczęściej wymagana wartość aktywów na rachunku to około 100 tys. zł.
Dla pozostałych
Mniej zamożni inwestorzy mogą natomiast korzystać z rekomendacji wydawanych przez działy analiz domów maklerskich. Nie ma jednak lekko. Aby otrzymać raport analityczny tuż po jego wydaniu, również trzeba mieć odpowiednio wypchany portfel. Zazwyczaj wystarczy połowa wartości aktywów wymaganych do podpisania umowy indywidualnej obsługi maklerskiej, czyli około 50 tys. zł na rachunku.
Decyduje makler
Inwestorzy dysponujący kwotą dwukrotnie mniejszą też nie są pozostawieni samym sobie. Mają możliwość złożenia zlecenia do dyspozycji maklera (DDM). Każdy inwestor wie, że samodzielne wybranie dogodnego momentu do zawarcia transakcji nie jest prostą sprawą. Dlatego klienci mogą pozostawić maklerowi decyzję o momencie złożenia zlecenia. Jest to zlecenie o długim terminie ważności. Inwestor składa je, określa dodatkowe warunki jego realizacji i... potem sprawdza, ile zarobił.