Minister gospodarki i pracy Jerzy Hausner przyjął przygotowaną przez Konfederację Pracodawców Polskich "Białą Księgę - Czas na decyzje, usunąć bariery przedsiębiorczości" z satysfakcją i dołączy ją do swego raportu o
przedsiębiorczości, jaki ma zostać przedstawiony do końca maja.
Jak powiedział Hausner na środowej konferencji Konfederacji Pracodawców Polskich, pomysł "nowego prawa przemysłowego" to pomysł na stabilizowanie i porządkowanie prawa, a nie na jego kolejna zmianę.
Prof. Dariusz Rosati, przewodniczący komitetu programowego, który opracowywał "Białą Księgę", powiedział, że ocena stanu polskiej gospodarki w przededniu wejścia do UE może budzić "delikatnie mówiąc mieszane uczucia".
Zdaniem Rosatiego, z jednej strony mamy szybko rosnący eksport,
niską inflację i zakończenie negocjacji akcesyjnych "na warunkach najlepszych z możliwych", ale z drugiej - "wzrost gospodarczy bliski zeru", trudną sytuację finansów publicznych i wysokie bezrobocie.
Jak powiedział Rosati, środowisko pracodawców ocenia, że dużą cześć odpowiedzialności za taki stan gospodarki ponoszą nieprzyjazne otoczenie biznesowe, wysoki poziom fiskalizmu, nadmierne przeregulowania, wysokie koszty pracy i opieszałość sądów gospodarczych.
Dlatego - jak twierdzi prezydent KPP Andrzej Malinowski, "Biała Księga" zawiera przesłanie: wrócić do zasady, jaka legła u podstaw ustawy z 1988 r. o działalności gospodarczej, tzw. ustawy Wilczka, że "co nie jest prawnie zakazane, jest dozwolone".
"Dzięki tamtej ustawie, w Polsce - w bardzo przecież trudnym czasie transformacji - utworzono 5 mln miejsc pracy. W tym czasie z restrukturyzowanych, z likwidowanych, czy upadłych zakładów
odeszło 3,5 mln osób" - powiedział Malinowski.
Zdaniem Malinowskiego, konieczne jest wprowadzenie ustawy "nowego prawa przemysłowego". Ustawa ta powinna regulować wszystkie aspekty działalności gospodarczej oraz warunki i dopuszczalne formy ingerencji władz publicznych w swobodę działalności gospodarczej.
Jednak - jak powiedział Andrzej Malinowski - "by wrócić do źródeł" należałoby zlikwidować 140 ustaw, jakimi w ciągu ostatnich lat "obrosła" ustawa Wilczka.
Hausner, podobnie jak inny gość KPP, szef sejmowej komisji europejskiej Józef Oleksy, podkreślali, że akcesja do UE nie jest tożsama z integracją.
"Unia Europejska to nie jest klub miłośników RP, ale wielki rynek, na którym trzeba wygrać członkostwo Polski i jej gospodarki" - powiedział Oleksy.
Na kongresie nie pojawił się, mimo zaproszenia, wicepremier i minister finansów Grzegorz Kołodko. Malinowski nie ukrywał, że zarówno on, jak i kierowana przez niego organizacja pracodawców nie należą do entuzjastów programu naprawy finansów autorstwa Kołodki.
"Jesteśmy przeciwni koncepcji, by głównodowodzącym w gospodarce polskiej był minister finansów. Jeśli zaś idzie o sam program, to ja nie wiem, o czym my w tej chwili w ogóle mówimy" - powiedział PAP Malinowski.
Malinowski ujawnił, że KPP wystosowała zaproszenie do wicepremiera Kołodki i jego przedstawicieli, ale "prawdopodobnie zabrakło im cywilnej odwagi spotkania się z polskimi przedsiębiorcami i wyjaśnienia, dlaczego każda z ich propozycji wskazuje nie na ożywienie gospodarki, ale na jej dławienie i tłamszenie".