Dalszemu dokapitalizowaniu Kompanii Węglowej (KW) SA powinna towarzyszyć obniżka kosztów jej funkcjonowania oraz konsekwentna realizacja programu naprawczego - ocenił wiceminister gospodarki Marek Kossowski.
"Program rządowy jest całością. Z jednej strony jest sprawa dokapitalizowania, które jest absolutnie konieczne, ale z drugiej strony obniżka kosztów. Są więc oczekiwania od Kompanii, aby pokazała, jak zmniejszy koszty i jakie uzyska realnie wyniki, żeby poprawić relacje wewnętrzne" - powiedział Kossowski PAP w środę w Katowicach.
Przedstawiciele Kompanii - największego górniczego koncernu - zabiegają o pilne dokapitalizowanie o łącznej wartości 3,5 mld zł (ponad 0,5 mld zł zostało już przekazane), tłumacząc to m.in. groźbą utraty płynności finansowej i fiaska naprawy powstałej z początkiem lutego firmy.
"Jeżeli nie zmienimy układu i relacji wewnętrznych kosztów Kompanii, to możemy dokapitalizować nie na 3,5 mld zł, ale na 7 mld zł i to na nic się nie zda. W tę dziurę można wrzucać nieskończoną ilość pieniędzy" - dodał Kossowski.
W jego ocenie, kolejne dokapitalizowanie jest możliwe - jak zakładano - do połowy roku, ale Kompania musi "pokazać determinację w budowaniu programu restrukturyzacji wewnętrznej (...). Kolejna rata dokapitalizowania uzależniona jest od realizacji całego programu rządowego" - zaznaczył Kossowski.
Program ten zakłada np. zmniejszenie kosztów działalności Kompanii, m.in. poprzez redukcję nadmiernych zdolności produkcyjnych, czyli likwidację kilku kopalń oraz spadek zatrudnienia. Jak dotąd te elementy rządowego programu naprawy górnictwa nie są realizowane.
Jak podała Kompania, tylko w ciągu dwóch pierwszych miesięcy istnienia firmy, wchodzące w jej skład kopalnie traciły średnio na każdej tonie sprzedanego węgla 12,22 zł. Tymczasem rządowy program zakłada, że w całym 2003 roku każda tona węgla z kopalń KW ma przynieść 8,37 zł zysku, rozumianego jako różnica między kosztem sprzedaży a ceną.
W rządowym programie przyjęto, że średnia cena zbytu tony węgla z Kompanii w tym roku wyniesie 135,94 zł: 147,77 w kraju i 96,83 zł w eksporcie. Wyniki pierwszych dwóch miesięcy istnienia KW są jednak dalekie od tych założeń: w kraju średnia cena tony węgla z KW wyniosła 137,05 zł, a w eksporcie 89,43 zł, co daje średnią cenę 123,46 zł. Koszt tony wyniósł natomiast 135,68 zł, wobec planowanego na cały 2003 rok 127,57 zł.
Strata netto KW za luty i marzec zbliżyła się do 229,5 mln zł. Przejęte ze spółek węglowych zobowiązania KW wyniosły w końcu marca ok. 5,3 mld zł. Należności Kompanii od klientów przekraczały 1,2 mld zł.
Program restrukturyzacji górnictwa zakłada łącznie dokapitalizowanie Kompanii aktywami wartości 3,5 mld zł, z czego ponad 2 mld zł stanowić mają aktywa niepłynne, np. akcje niesprywatyzowanych jeszcze firm (nieoficjalnie wymienia się Południowy Koncern Energetyczny), a pozostałą część aktywa płynne.
Pierwszą ratę dokapitalizowania - 3,29 proc. akcji TP SA wartości ok. 540 mln zł - Kompania otrzymała w marcu. Akcje stanowią zastaw zaciągniętego na rok kredytu. Z tych pieniędzy Kompania zapłaciła już część opłat restrukturyzacyjnych, związanych z ustawowym oddłużeniem.
Kolejna rata dokapitalizowania, spodziewana do połowy roku, miała wynieść ok. 1 mld zł. Po szczegółowej inwentaryzacji majątku okazało się jednak, że w bilansie KW brakuje kolejne 1,5 mld zł. To różnica między wartością nabytego od spółek węglowych majątku a przejętymi zobowiązaniami.
Kompania oczekuje, że w tej sytuacji całe obiecane przez rząd dokapitalizowanie nastąpi do końca pierwszego półrocza, a nie do końca 2003 roku. "Są rozmowy, aby radykalnie przyspieszyć dokapitalizowanie" - potwierdził wiceminister Kossowski.
Kompania Węglowa grupuje 23 kopalnie węgla o zdolnościach wydobywczych ponad 50 mln ton węgla rocznie. Koncern zatrudnia ok. 85 tys. osób.