BA CA powinien zasłużyć na WIG20

Karol Wróblewski
opublikowano: 2003-10-08 00:00

O ile wejście BA CA na warszawski parkiet z radością powitali wszyscy uczestnicy rynku kapitałowego, o tyle ewentualne wejście tego banku do indeksu WIG20 wywołało wiele kontrowersji. Większość z nich dotyczyła charakteru, jaki powinien mieć indeks giełdowy: narodowy, czyli obejmujący tylko polskie spółki, czy międzynarodowy, obejmujący również zagraniczne spółki notowane na GPW.

Pan Arkadiusz Szymanek w artykule z 23.09.2003 pisze, że „od sukcesu bądź porażki pierwszej spółki zagranicznej na GPW będzie zależało zainteresowanie następnych”. Nie chciałbym jednak, by urzędnicy GPW dbając o rozwój naszej giełdy (za czym jestem całym sercem) próbowali zagwarantować sukces pierwszej spółce zagranicznej na GPW. Nie jestem przeciwnikiem obecności zagranicznych spółek w indeksie WIG20. Zgadzam się z p. Arkadiuszem Szymankiem, że „giełda jest miejscem handlu, a nie instytucją narodową”. Budzi jednak moje duże zdziwienie chęć umieszczenia BA CA w indeksie WIG20 już w pierwszym dniu notowań. Tymczasem inne akcje, aby znaleźć się od 19 września w indeksie WIG20 musiały osiągnąć wysoką pozycję w rankingu sporządzanym przez giełdę. Nie wiem, z jakiego powodu akcje BA CA w trybie przyspieszonym miałby się znaleźć w składzie indeksu WIG20.

Dla większości analityków giełdowych jest oczywiste, że wprowadzenie w przyspieszonym trybie akcji danej spółki do podstawowego indeksu giełdowego jest sposobem na wywołanie dużego zainteresowania taką spółką. (...) Spółki, które mają duży udział w WIG20, nawet jeżeli nie są najlepiej oceniane przez zarządzających funduszami, to jednak są kupowane do portfeli. Z tego względu uważam, że giełda powinna zachować największą powściągliwość przy wprowadzaniu spółki do indeksu WIG20.

Nie zamykałbym możliwości wejścia akcji BA CA do WIG20, powinno to jednak odbyć się w normalnym trybie.