Poważne kłopoty De la Reda rozpoczęły się pod koniec października 2008 roku. W meczu pucharowym zasłabł i trafił do szpitala. Od tego czasu ani razu nie pojawił się na boisku, Real nie zgłosił go do rozgrywek sezonu 2009/2010, bo nie miał pewności, czy kiedykolwiek wróci do gry.
De la Red, uczestnik ME w 2008 r. i kolega klubowy Jerzego Dudka, usłyszał od przedstawicieli "Królewskich", że klub stara się o... rentę inwalidzką dla niego. Jeśli ją otrzyma, nie będzie mógł bronić barw żadnej drużyny w Hiszpanii, a jego miesięczne dochody zmaleją do półtora tysiąca euro.
Były gracz reprezentacji Hiszpanii ma poddać się specjalistycznym badaniom, na podstawie których ustalone zostanie, czy jego kłopoty z sercem to wada wrodzona, czy skutek uprawiania sportu.
