Bakalland przejmuje Delectę

ONO
opublikowano: 2014-05-24 21:34

Szykuje się wielka fuzja w branży spożywczej. Bakalland tworzy spółkę, która za 100 mln zł przejmie Rieber Foods Polska, właściciela marki Delecta – wynika z komunikatu giełdowego Bakallandu.

Inwestorzy entuzjastycznie przyjęli informację o transakcji. W poniedziałek tuż po otwarciu sesji notowania rosły o ponad 20 proc.

Marian Owerko, przewodniczący rady nadzorczej i akcjonariusz Bakallandu; fot. Marek Wiśniewski
Marian Owerko, przewodniczący rady nadzorczej i akcjonariusz Bakallandu; fot. Marek Wiśniewski
None
None

Delecta jest producentem i dystrybutorem dodatków do ciast i deserów, oraz kawy zbożowej. Zgodnie z komunikatem, po transakcji powstanie grupa, która:

„(a)poszerzy swoje portfolio o komplementarne produkty;
(b)będzie miała zdecydowanie korzystniejszą strukturę bilansową;
(c)zwiększy potencjał rozwoju dystrybucyjnego zarówno w kraju, jak i za granicą;
(d)będzie znakomitą platformą do dalszego wzrostu.”

Scenariusz transakcji

  • Innova Phonix, inwestor finansowy,  tworzy spółkę specjalnego przeznaczenia, która przejmuje 100 proc. akcji Rieber Foods Polska za 100 mln zł. 
  • Bakalland wyemituje dla Innovy 16,07 mln akcji w zamian za majątek powyższej spółki i zaciągnie u inwestora 55 mln zł pożyczki. W wyniku połączenia pożyczka ta zostanie przejęta przez Bakalland.
  • Bakalland ma zrefinansować powyższą pożyczkę. Jeśli się to nie uda, zostanie spłacona warrantami subskrypcyjnymi na nową emisję akcji, którą obejmie inwestor.

Rieber Foods Polska od 1996 r. jest kontrolowana przez norweski koncern Orkla. Norwegowi od kilku miesięcy szukali nabywcy na tę spółkę. Wśród zainteresowanych wymieniano dotąd Agros, Colian, Prymat i Maspex.

— Rieber Foods w ostatnich latach nie radził sobie najlepiej nad Wisłą. Do tego kategorie, w których działa Delecta, nie rosną dynamicznie, a cała grupa produktowa rozwija się głównie poprzez wprowadzanie nowych wariantów smakowych i silne wsparcie marketingowe. Przejęcie spółki miałoby sens głównie dla firm, które mają silną pozycję w kategoriach pokrewnych, gdyż zakup przez bezpośredniego konkurenta zostałby zapewne zablokowany przez urząd antymonopolowy — mówił niedawno "Pulsowi Biznesu" Michał Bliźniak, starszy konsultant w firmie doradczej Roland Berger.