Balcerowicz: bank centralny musi być niezależny

Polska Agencja Prasowa SA
15-03-2006, 16:17

Szef Narodowego Banku Polskiego (NBP) prof. Leszek Balcerowicz uważa, że aby chronić ludzi przed "złympieniądzem", bank centralny musi być niezależny.

Szef Narodowego Banku Polskiego (NBP) prof. Leszek Balcerowicz uważa, że aby chronić ludzi przed "złympieniądzem", bank centralny musi być niezależny.

    "Jeżeli nie ma pieniądza kruszcowego, potrzebny jest strażnik instytucjonalny" - powiedział Balcerowicz w środę podczas Forum Bankowego 2006.

    Podkreślił, że utrzymywanie wartości pieniądza ma nie tylko wielkie znaczenie dla gospodarki, lecz także dla "suwerenności jednostki wobec władzy politycznej". Dodał, że psucie pieniądza przez władzę oznacza "dla ludzi biednych nakładanie najgorszego podatku".

    "Polityczne przejmowanie kontroli nad pieniądzem jest najbardziej zagrażające dla ludzi" - powiedział Balcerowicz. Uznał, że nie może być tak, iż jeśli bank centralny się temu przeciwstawia, to "powoła się specjalną komisję".

    Balcerowicz uważa, że propozycja powołania komisji śledczej, która ma oceniać prace nadzoru bankowego, to "nadużycie konstytucji".

    Wyraził też zdziwienie, że "nastąpiła erupcja zainteresowania nadzorem" po kilkunastu latach. W jego ocenie w uzasadnieniu uchwały o powołaniu komisji śledczej są "pomówienia zamiast dowodów".

    Przypomniał, że w PRL "było prawo, ale nie było praworządności", zaś przemiany w Polsce po 1989 r. oznaczać powinny przechodzenie od socjalistycznego państwa bezprawia do państwa praworządnego.

    Zwrócił uwagę, że jeśli chodzi o zagraniczne reakcje krytycznie odnoszące się do zamieszania wokół NBP, to wynikają z tego, że "nie da się ukryć tego, co się dzieje w Polsce". "Reputacja kraju jest ważniejsza niż reputacja jednostki" - podkreślił Balcerowicz.

    Jego zdaniem istnieje niespójność w związku z jednoczesnymi zapowiedziami rozliczania oraz zapraszeniem inwestorów do Polski. "Ja tej dialektyki nie mogę pojąć" - powiedział Balcerowicz.

    Poinformował też o liście otrzymanym od Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jego treść ujawnił w Sejmie premier Kazimierz Marcinkiewicz. Poinformował, że dotyczyły one inwestycji dokonywanych przez fundusze Pioneer Pekao TFI i zakazu inwestowania w akcje banku BPH.

    "Na pewno każde działanie dodatkowe, które zwiększa napięcie nie musi ułatwiać rozwiązania sytuacji. Jednak są w naszym kraju osoby cieszące się autorytetem, które w takich właśnie nadzwyczajnych sytuacjach mają albo konstytucyjny, albo moralny obowiązek działania. Myślę, że zawsze przyjdzie czas na  takie działania" - powiedział dziennikarzom prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz.

    Projekty uchwał autorstwa PiS oraz LPR przewidujące powołanie komisji śledczych badających sektor bankowy trafiły do dalszych prac parlamentarnych - zdecydował w środę Sejm.

    Według projektu PiS, komisja miałaby m.in. zbadać działania prezesa NBP i KNB jako organów nadzoru bankowego. LPR złożyła wniosek o powołanie komisji śledczej do zbadania działań ministrów odpowiedzialnych za decyzje dotyczące prywatyzacji i przejęć w sektorze bankowym oraz działań NBP i KNB w zakresie wydawaniazezwoleń na przekształcenia kapitałowe w sektorze bankowym w latach 1989-2006.

    KNB zajmuje się w środę wnioskiem UniCredito o zgodę na wykonywanie prawa głosu z akcji BPH. To niezbędny etap przed fuzją BPH i Pekao SA. Rząd nie chce zgodzić się na tę fuzję.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Balcerowicz: bank centralny musi być niezależny