Rezultaty pracy ministra Grada są mizerne – ocenia Leszek Balcerowicz w Radiu Zet. Jego zdaniem, minister powinien stracić fotel nie tyle za sprawę stoczni, ale za to, że prywatyzacja stoi w miejscu. Na pytanie Moniki Olejnik, czy dałby ministrowi czerwoną kartkę, odpowiedział krótko: "Tak".
- Myślę, że w największej partii w Polsce można znaleźć bardziej kompetentne osoby – dodaje.
Balcerowicz wyraźnie nie może zapomnieć Gradowi odwołania Jerzego Pruskiego, byłego szefa PKO BP.
- Usunięto kompetentnego człowieka – dodaje.