Balcerowicz ocenia, że eksport może nadal rosnąć

opublikowano: 2004-03-16 14:29

Reuters: Prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP), Leszek Balcerowicz, ocenia, że oczekiwane ożywienie w Unii Europejskiej może nadal przyczyniać się do wzrostu polskiego eksportu. W styczniu eksport osiągnął wartość 4,289 miliarda euro wobec 4,240 miliarda miesiąc wcześniej.

"Są podstawy, żeby oczekiwać utrzymania się wzrostu eksportu, bowiem są czynniki, które są i były przyczyną dotychczasowego wzrostu i te czynniki utrzymują się" - powiedział Balcerowicz przebywający z wizytą w Kielcach. "Dalej można liczyć, że w świetle obecnych prognoz wzrost gospodarczy w Unii Europejskiej będzie nieco silniejszy niż w zeszłym roku" - stwierdził szef NBP. Zdaniem Leszka Balcerowicza kurs walutowy nie jest jedynym czynnikiem decydującym o wzroście eksportu.

"Nagle z powodu lekkiej zmiany kursu złotego (umocnienia) kłopotać się tym, że eksport może osłabnąć, to jest wyraźne poddawanie się tej nowej polityczej poprawności, w której szukamy nawet w dobrych wiadomościach złych wiadomości" - powiedział. Balcerowicz dodał też, że bank centralny analizuje dane o inflacji i płacach, ale powtórzył, iż najważniejsze dla polityki monetarnej jest przewidywanie przyszłej sytuacji gospodarczej. W poniedziałek Główny Urząd Statystyczny (GUS) poinformował, że w lutym ceny towarów i usług wzrosły rok do roku o 1,6 procent wobec oczekiwanych przez analityków 1,8 procent. Analitycy skomentowali to stwierdzeniem, że szanse na zmianę nastawienia Rady Polityki Pieniężnej (RPP) na restrykcyjne na marcowym posiedzeniu zmalały.

"Zarówno jedne jak i drugie dane, czyli dotyczące inflacji za luty i wzrostu płac są analizowane obecnie w NBP. Mogę powtórzyć tyle, że informacje dotyczące sytuacji bieżącej nie są najważniejszą przesłanką przy podejmowaniu decyzji w polityce monetarnej, która z natury rzeczy musi się opierać na przewidywaniu stanu gospodarki" - stwierdził szef NBP.

Komentarz prezesa NBP spowodował spadek cen obligacji do 6,61 procent, po tym jak na otwarciu, po niższych od oczekiwań danych o lutowym poziomie inflacji, ceny wzrosły, szczególnie obligacji dwu- i pięcioletnich.

Wojciech Żurawski