Klaudiusz Balcerzak przegrał w NSA batalię z fiskusem. Niezrażony zapowiada interwencję w Strasburgu.
Poznański oddział Naczelnego Sądu Administracyjnego oddalił skargę Klaudiusza Balcerzaka na decyzję Izby Skarbowej w Zielonej Górze. Chodzi o 2 mln zł, które właściciel znanej firmy wędliniarskiej musiał zapłacić na wezwanie lokalnej skarbówki. Urząd zażądał bowiem zwrotu ulg inwestycyjnych wykorzystanych przez firmę Klaudiusza Balcerzaka po zamianie jej statusu ze spółki cywilnej na spółkę z o.o. Prawo rzeczywiście nakazuje zwrot ulg, ale po wniesieniu majątku spółki, która z nich korzystała, do innej firmy. Tymczasem Klaudiusz Balcerzak twierdzi, że dokonał jedynie przekształcenia.
Biznesmen zaciągnął pożyczkę na spłatę żądanej przez urzędników sumy. A teraz walczy o jej odzyskanie. Jest już przesądzone, że odwoła się od wyroku NSA.
— Prawdopodobnie skierujemy sprawę do Sądu Najwyższego. Czekamy na pisemne uzasadnienie wyroku — mówi Andrzej Dutkowiak, prawnik reprezentujący Klaudiusza Balcerzaka.