Marek Balicki, minister zdrowia widzi możliwość porozumienia z PiS w sprawie szybkiego uchwalenia prezydenckiego projektu ustawy o pożyczkach dla publicznych zakładów opieki zdrowotnej (ZOZ). Jego zdaniem, przeciwna szukaniu jakiegokolwiek kompromisu jest PO.
We wtorek minister spotkał się w resorcie zdrowia z przedstawicielami wnioskodawców trzech projektów ustaw o pożyczkach - prezydenckiego oraz dwóch poselskich: PO i PiS, aby wypracować kompromisowe rozwiązanie pozwalające na szybkie zakończenie prac legislacyjnych nad nimi.
Po południu zbiera się sejmowa Komisja Zdrowia, aby dalej rozpatrywać prezydencki projekt ustawy o pomocy publicznej i restrukturyzacji ZOZ-ów, który zakłada udzielenie publicznym szpitalom pożyczek z budżetu państwa na spłatę zaległych podwyżek z tytułu tzw. ustawy 203.
Wcześniej posłowie lewicy zdecydowali, że prezydencki projekt będzie podstawą do dalszych prac. Jednocześnie zadeklarowali, że w trakcie dalszego rozpatrywania w komisji projekt prezydencki może być uzupełniany, uwzględniając propozycje z dwóch projektów poselskich.
- W mojej ocenie ze strony Platformy widoczny jest brak otwarcia na szukanie kompromisu. Natomiast PiS uznaje potrzebę nie tylko wypłacenia pożyczek do kwoty 2,2, mld zł, ale również opracowanie programów restrukturyzacyjnych w publicznych zakładach opieki zdrowotnej. Dlatego realna jest możliwość porozumienia -powiedział Balicki.
Elżbieta Radziszewska (PO) powiedział PAP, że ubolewa, że Balicki, który nie jest "już gospodarzem tej ustawy", mówi, że PO jest jej przeciwna. - Przecież nic się nie zmieniło. Projekt prezydencki jest nadal zły - to jest ten sam projekt, który już raz został odrzucony w Sejmie - podkreśliła Radziszewska. Zaprzeczyła tezie, że Platforma nie jest skłonna do kompromisu w kwestii projektu.
Balicki powiedział, że możliwe jest porozumienie z PiS. Uważa, że PiS musi przemyśleć do posiedzenia Komisji Zdrowia czy w ustawie powinno się zapisywać umorzenia cywilno-prawne, tak, by programem restrukturyzacji długów można było objąć także dostawców. Do tej pory PiS się temu sprzeciwiał. Największe kontrowersje budzi kwestia tego, czy publiczne szpitale będą mogły przekształcać się w spółki użyteczności publicznej (SUP).
- W tej kwestii nie ma kompromisu, ale nie może go być. Kompromisem było już doprowadzenie do rozwiązania, że przekształcanie w spółki nie jest obowiązkowe - wyjaśnił minister. Uważa on, że sprawa spółek nie powinna blokować prac komisji; powinna zostać rozstrzygnięta przez Sejm.
- Nie chcecie SUP-ów, to zgłoście wniosek mniejszości. Niech sala sejmowa zdecyduje - powiedział minister. "Czy to jest pole do kompromisu?" - skomentowała Radziszewska. Według Balickiego, PO sprzeciwiając się wprowadzeniu SUP-ów, otwiera drogę do dalszego powstawania spółek nieuwzględniających specyfiki służby zdrowia. - Takie spółki już są, ale to właśnie otwiera drogę do dzikiej prywatyzacji - powiedział minister. eaw/ js/ dsr/ kaj/