Bałtyk – morze energetycznych możliwości

Partnerem publikacji jest ORLEN
opublikowano: 2025-03-28 00:17

Morze Bałtyckie odgrywa coraz większą rolę w europejskiej transformacji energetycznej, stając się kluczowym obszarem rozwoju odnawialnych źródeł energii. Współpraca krajów regionu, inwestycje w morską energetykę wiatrową oraz rozwój infrastruktury przesyłowej mogą przekształcić Bałtyk w strategiczny hub czystej energii i wodoru, zapewniając stabilność i konkurencyjność energetyczną Europy.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Rosnąca rola Bałtyku w europejskiej transformacji energetycznej wynika zarówno z dynamicznych zmian geopolitycznych, m.in. przystąpienia Szwecji i Finlandii do NATO (co sprawia, że Bałtyk stał się de facto morzem wewnętrznym sojuszu), jak i postępu technologicznego umożliwiającego budowę stabilnej, bezpiecznej i niskoemisyjnej energetyki na morzu. W tym kontekście Grupa ORLEN, jako jeden z liderów transformacji, wspólnie z S&P Global Commodity Insights przygotowała raport wskazujący potencjalne obszary współpracy między państwami basenu Morza Bałtyckiego. Wnioski są jednoznaczne – zacieśnienie kooperacji może się przyczynić do pełnego wykorzystania transformacyjnego potencjału Bałtyku, a tym samym zapewnić tańszą i czystszą energię dla regionu.

Potencjał wzrostu energetyki odnawialnej

Obecnie potencjał produkcji energii z odnawialnych źródeł w regionie Morza Bałtyckiego może wzrosnąć aż 4,5-krotnie. To szansa nie tylko na redukcję emisji, lecz również na obniżenie kosztów energii w regionie. Obecne różnice w kosztach wytwarzania energii elektrycznej (LCOE) sięgające 15–30 euro/MWh tworzą naturalne warunki do rozszerzenia handlu energią między krajami regionu. Aby jednak w pełni wykorzystać ten potencjał, kluczowe jest zwiększenie zdolności przesyłowych i dalszy rozwój interkonektorów elektroenergetycznych. To właśnie one pozwolą na optymalne wykorzystanie energii ze źródeł odnawialnych, które charakteryzują się dużą zmiennością produkcji.

Państwa regionu, w tym Polska, Dania, Szwecja i Estonia, coraz częściej podejmują inicjatywy mające na celu współpracę w zakresie infrastruktury przesyłowej oraz koordynację inwestycji. Kluczowe znaczenie mają także wspólne projekty interkonektorów energetycznych, które pozwolą na lepszą integrację rynku energii w regionie.

Raport ORLENU i S&P Global Commodity Insights sugeruje, że powołanie regionalnej grupy roboczej mogłoby znacząco usprawnić procesy decyzyjne dotyczące współdzielenia kosztów i harmonizacji systemów uzyskiwania pozwoleń na budowę infrastruktury przesyłowej.

Fundament nowego systemu energetycznego

Morze Bałtyckie ma ogromny, jeszcze niewykorzystany potencjał w zakresie energetyki wiatrowej offshore. Według raportu łączna moc instalacji wiatrowych, które mogłyby powstać w regionie, sięga aż 93 GW. To znacznie więcej niż obecnie funkcjonujące farmy wiatrowe na Morzu Północnym.

Obecnie na różnych etapach przygotowań znajduje się ponad 60 projektów offshore, które mogą odegrać kluczową rolę w dekarbonizacji miksu energetycznego w krajach bałtyckich i skandynawskich. Aby jednak w pełni wykorzystać ten potencjał, konieczna jest lepsza koordynacja między państwami w zakresie planowania przestrzennego. Dzięki współpracy możliwe jest uniknięcie kolizji inwestycji oraz optymalne wykorzystanie obszarów morskich.

Poszczególne kraje mają różne systemy wydawania pozwoleń i planowania inwestycji, co może prowadzić do opóźnień i problemów infrastrukturalnych. Wspólne podejście do alokacji przestrzeni morskiej pozwoliłoby na optymalne wykorzystanie dostępnych zasobów i uniknięcie potencjalnych kolizji między projektami.

W tym kontekście Polska może stać się liderem rozwoju offshore w rejonie Bałtyku. Polska stawia na szybki rozwój morskiej energetyki wiatrowej, co jest kluczowym elementem jej strategii energetycznej na kolejne dekady. Rząd planuje, że do 2040 r. Polska będzie posiadać nawet 18 GW mocy wiatrowej na Bałtyku, co uczyni ją jednym z liderów w regionie.

Kluczową rolę w tym procesie odgrywa Grupa ORLEN, która inwestuje miliardy złotych w rozwój farm wiatrowych zarówno samodzielnie, jak i w partnerstwach międzynarodowych. Polska ma unikatowe możliwości w zakresie rozwoju offshore dzięki korzystnym warunkom wietrznym oraz dużym płytkim obszarom morskich, które umożliwiają budowę efektywnych farm wiatrowych.

Offshore na Bałtyku

Na Bałtyku rozwijanych jest ponad 60 projektów offshore, które mogą mieć istotny wpływ na proces dekarbonizacji miksu energetycznego w państwach bałtyckich i skandynawskich. Wśród największych inicjatyw warto wymienić:

- Polska – do 2035 r. powstaną trzy farmy wiatrowe Grupy ORLEN na Bałtyku. Pierwszą koncern już buduje, we współpracy z Northland Power.

- Sørlige Nordsjø II (Dania) – jeden z największych projektów wiatrowych w Europie, z mocą sięgającą 3 GW.

- Aurora (Szwecja) – planowana farma o mocy 5,5 GW, jedna z największych w Europie, która dostarczy energię do miliona gospodarstw domowych.

- Projekt Saaremaa (Estonia) – estoński projekt o mocy 1 GW, który ma wspierać niezależność energetyczną kraju.

Bałtyk jako hub wodorowy

Prognozy wskazują, że region Bałtyku będzie się zmagał z niedoborem odnawialnego wodoru, co może utrudnić realizację ambitnych celów klimatycznych Unii Europejskiej. Aby osiągnąć wymagania wynikające z dyrektywy RED III, do 2030 r. konieczne będzie zwiększenie dostępności tego surowca o 300 tys. ton. Wodór jako kluczowy element strategii dekarbonizacji znajduje zastosowanie w energetyce, przemyśle chemicznym, hutnictwie, a także w transporcie morskim i lądowym.

Do zapewnienia stabilności dostaw i zwiększenia konkurencyjności regionalnego rynku wodoru niezbędna jest ścisła współpraca między państwami regionu Bałtyku. Konieczne zatem będą wspólne inwestycje w infrastrukturę produkcyjną, przesyłową i magazynową oraz harmonizacja regulacji dotyczących wytwarzania i handlu tym paliwem.

Jednym z rozwiązań wspierających rozwój rynku wodoru mogłaby być regionalna aukcja wodoru w ramach modelu EU H2Bank. Mechanizm ten umożliwiłby stworzenie wspólnego koszyka zasobów, co pozwoliłoby na efektywniejszą dystrybucję wodoru między krajami i stabilizację rynku.

Dzięki takiemu rozwiązaniu kraje bałtyckie mogłyby wspólnie realizować projekty wodorowe, unikając ryzyka nadmiernych kosztów inwestycyjnych w pojedynczych państwach.

Polska, mając jedne z największych ambicji w zakresie produkcji wodoru w Europie Środkowej, może odegrać kluczową rolę w rozwoju regionalnego rynku tego surowca. Już teraz należymy do czołowych producentów wodoru w UE (około miliona ton rocznie), choć większość wytwarzanego obecnie wodoru to tzw. wodór szary. Jest on wytwarzany głównie przez rafinerie oraz zakłady chemiczne i wykorzystywany w procesach rafinacji, a także produkcji nawozów mineralnych oraz chemikaliów.

Polski rząd oraz firmy energetyczne, w tym Grupa ORLEN, aktywnie rozwijają projekty zielonego i niskoemisyjnego wodoru, co może znacząco zwiększyć dostępność tego paliwa w regionie. Przykładem są inwestycje w elektrolizery, które pozwolą na produkcję wodoru z odnawialnych źródeł energii, a także rozwój infrastruktury przesyłowej i magazynowej.

Polska współpracuje w tym zakresie z krajami bałtyckimi oraz skandynawskimi (Dania, Szwecja i Finlandia), które także planują intensywny rozwój sektora wodorowego. Wspólne projekty mogą obejmować zarówno produkcję wodoru na lądzie, jak i wykorzystanie farm wiatrowych offshore na Morzu Bałtyckim do produkcji zielonego wodoru.

Region Morza Bałtyckiego ma ogromny potencjał, aby stać się jednym z kluczowych centrów produkcji i dystrybucji odnawialnego wodoru w Europie. Współpraca międzynarodowa, w tym regionalna aukcja wodoru, rozwój infrastruktury przesyłowej oraz integracja rynku mogą sprawić, że do 2030 r. kraje regionu będą w stanie pokryć własne zapotrzebowanie na wodór i stworzyć podstawy do eksportu surowca.

Potencjał produkcji wodoru w państwach bałtyckich i skandynawskich

Dania – lider w Europie pod względem morskiej energetyki wiatrowej, planuje budowę dużych hubów wodorowych, które będą eksportować zielony wodór do Niemiec i innych krajów.

Szwecja – intensywnie rozwija sektor hutnictwa opartego na wodorze (np. projekt HYBRIT), co zwiększa zapotrzebowanie na niskoemisyjne paliwo.

Finlandia – dąży do produkcji zielonego wodoru na dużą skalę, opierając się na energii wodnej i wiatrowej, z zamiarem eksportu nadwyżek.

Kraje bałtyckie (Estonia, Łotwa, Litwa) – stopniowo wdrażają technologie wodorowe, inwestując w małe elektrolizery i infrastrukturę przesyłową.

Tańszy transport CO2 i rozwój CCS na Bałtyku

Technologia wychwytywania i składowania dwutlenku węgla (CCS) staje się jednym z filarów strategii dekarbonizacji regionu. Według raportu koszt transportu dwutlenku węgla na Morzu Bałtyckim może być nawet 15 EUR/t niższy w porównaniu ze składowaniem pod dnem Morza Północnego.

Pełne wykorzystanie tego potencjału wymaga wspólnego mapowania podpowierzchniowego Morza Bałtyckiego. To ono pozwoli na identyfikację najkorzystniejszych lokalizacji do składowania CO2. Dla transformacji kluczowa będzie także przejrzystość regulacyjna oraz harmonizacja przepisów między państwami regionu, co mogłoby przyciągnąć inwestorów i umożliwić rozwój projektów na szeroką skalę.

Baltic Pipe i LNG zmieniły układ sił

Radykalnym zmianom w ciągu ostatnich lat uległa też zależność regionu Bałtyku od gazu z Rosji. Udział rosyjskiego surowca w strukturze importu spadł z 68 proc. w 2018 r. do zaledwie 4 proc. w 2023 r., a to za sprawą uruchomienia gazociągu Baltic Pipe, zwiększenia zdolności regazyfikacyjnych oraz rozbudowy terminali LNG.

Teraz kluczowe dla utrzymania niezależności gazowej od Rosji jest dalsze wzmacnianie regionalnej infrastruktury gazowej. Rozbudowa interkonektorów gazowych może zoptymalizować wykorzystanie rurociągów i terminali LNG, zapewniając stabilność dostaw i zwiększając odporność regionu na potencjalne kryzysy energetyczne.

ORLEN jako motor zmian

Grupa ORLEN, jako jeden z największych podmiotów energetycznych regionu, konsekwentnie realizuje strategię opartą na Trylemacie Energetycznym, łącząc bezpieczeństwo energetyczne, zrównoważony rozwój i przystępność cenową. Firma inwestuje w morskie farmy wiatrowe – kluczowe dla dekarbonizacji regionu, produkcję wodoru – odpowiedź na rosnące potrzeby przemysłu i transportu, CCS i łańcuchy wartości CO2 – tańszy i bardziej efektywny model dla regionu, oraz w infrastrukturę LNG i Baltic Pipe – gwarancję niezależności gazowej.

Klucz do przyszłości energetycznej Europy

Wnioski z raportu Grupy ORLEN i S&P Global Commodity Insights są jasne: transformacja energetyczna w regionie Morza Bałtyckiego to nie tylko konieczność, ale też ogromna szansa na budowę stabilnego, zielonego systemu energetycznego. Polska, kraje bałtyckie i skandynawskie mają do dyspozycji ogromne zasoby, które – przy odpowiedniej współpracy – mogą zapewnić regionowi tańszą, bezpieczniejszą i bardziej zrównoważoną energię. Niezbędna jest jednak współpraca na polu nie tylko inwestycyjnym i realizacyjnym, lecz również prawnym.

Dzięki zaangażowaniu takich podmiotów jak ORLEN oraz harmonizacji działań na poziomie regionalnym Morze Bałtyckie może stać się nowym energetycznym sercem Europy.

Na Bałtyku współpraca jest kluczowa

Rozmowa z Julią Ćwiek, kierownikiem projektu w obszarze strategii i innowacji w firmie ORLEN.

ORLEN przygotował ciekawy raport na temat niewykorzystanych szans w obszarze Morza Bałtyckiego. Co było inspiracją do jego stworzenia?

Julia Ćwiek: Raport powstał we współpracy z S&P Global i dotyczy współpracy ośmiu państw regionu Morza Bałtyckiego. Raport w analityczny sposób wskazuje potencjał Morza Bałtyckiego dla transformacji energetycznej i bezpieczeństwa energetycznego oraz wskazuje na rolę współpracy dla uwolnienia tego potencjału.

Wiemy, że Bałtyk, nazywany jeziorem NATO, oprócz znaczenia dla bezpieczeństwa energetycznego państw nad nim leżących ma też rosnące znaczenie dla transformacji, która w Polsce przesuwa się z południa na północ, właśnie ku morzu. Historycznie pod kątem energetycznym i przemysłowym bardzo widoczny był Śląsk oraz elektrownie węglowe, które znajdowały się w głębi kraju. Teraz transformacja energetyczna przenosi nas na północ, gdzie istnieją możliwości generacji energii, np. z offshore’u. Morze Bałtyckie to także szlaki handlowe dla surowców i komponentów krytycznych dla transformacji, a w przyszłości także dla energetyki jądrowej. Przez morze transportowany jest kluczowy dla bezpieczeństwa energetycznego gaz ziemny, który do nas dociera zarówno rurociągiem Baltic Pipe z Norwegii, jak i przez statki gazowe LNG. Gdy spojrzymy na mapę Morza Bałtyckiego, widzimy, że widnieją tam połączenia interkonektorowe – zarówno elektroenergetyczne, jak i gazowe. Do tej układanki możemy dołożyć jeszcze inne technologie i elementy transformacji energetycznej, np. wodór i CCUS (wychwytywanie, wykorzystanie i składowanie dwutlenku węgla). To kolejne obszary, które mogą być rozwijane w tym regionie.

To argument za tym, żebyśmy rozwijali infrastrukturę u siebie. Czy to wymaga współpracy z sąsiadami?

Współpraca dla transformacji jest kluczowa. Dobrze pokazuje to porównanie Morza Bałtyckiego i Morza Północnego, gdzie od lat prowadzona jest bardzo bliska współpraca zarówno między państwami, jak i między biznesem. Historycznie była to współpraca wokół sektora oil & gas, jednak obecnie współpraca ewoluowała w kierunku transformacji energetycznej. Przykładami tego mogą być projekty takie jak Northern Lights, prowadzony przez TotalEnergies, Shell i Equinor, mający na celu stworzenie ekosystemu transportu i sekwestracji dwutlenku węgla na Morzu Północnym.

W przypadku transformacji energetycznej kluczowa jest współpraca nie tylko międzynarodowa, lecz również biznesowa. W Strategii ORLENU podkreślamy rolę partnerstw dla rozwoju nowych technologii i linii biznesowych, co wpisuje się także w kontekst Morza Bałtyckiego. Współpraca biznesowa pozwala na podejmowanie odważnych działań, szybszy postęp w projektach i możliwość dzielenia ryzyk, co pokazuje także nasza współpraca z Northland Power przy najbardziej zaawansowanym projekcie offshore w Polsce – Baltic Power.

W raporcie skupiamy się na pięciu obszarach: offshore, CCUS, wodór i pochodne, gaz i interkonektory elektroenergetyczne. W każdym z tych obszarów Bałtyk daje możliwości, po które trzeba jednak w aktywny i ambitny sposób sięgnąć. Ułatwić to może właśnie współpraca – między biznesem, administracjami i instytucjami pozarządowymi. Kraje analizowane w raporcie są członkami Unii Europejskiej i NATO, więc korzyści ze współpracy są już znane. Chcieliśmy jednak pokreślić, jak wiele możemy wspólnie zrobić i jak wiele możliwości daje nam Bałtyk.

Jakie konkretne liczby opisują potencjał Morza Bałtyckiego?

Morze Bałtyckie ma potencjał 93 GW mocy z offshore’u, ale obecnie zainstalowane jest tylko 3 GW. Dla porównania, na Morzu Północnym jest już 30 GW. Inną sprawą jest wychwytywanie i składowanie dwutlenku węgla. To olbrzymie przedsięwzięcie wymagające instalacji wychwytujących w punktach dużych emisji, takich jak elektrownie czy rafinerie, stworzenia infrastruktury przesyłowej i magazynowej. W przypadku CCS na Morzu Północnym planuje się sekwestrację 120 mln ton CO2, podczas gdy na Bałtyku jest to obecnie zero ze względu na brak zmapowania struktury geologicznej akwenu. Wyrywkowe mapowanie zostało wykonane i struktury pozwalające na zatłaczanie są obecne w akwenie. Bardziej wyczerpujące mapowanie jest możliwe, ale musi być przeprowadzone kolektywnie.

A co z wodorem? Jakie są możliwości współpracy międzynarodowej w tym obszarze?

Wodór idzie w parze z offshore’em. Niektóre kraje, jak Finlandia, mają duży potencjał produkcji zielonej energii, podczas gdy Polska i Niemcy mają ogromne zapotrzebowanie na wodór, które nie będzie możliwe do pokrycia wyłącznie przez produkcję własną. Co pozytywne i wskazuje także na zauważoną już potrzebę kooperacji w regionie, Unia Europejska planuje budowę European Hydrogen Backbone – rurociągu, który połączy kraje skandynawskie z Polską i Niemcami. To pozwoli na transport wodoru tam, gdzie jest on potrzebny.

Jakie są plany ORLENU dotyczące wodoru?

W nowej strategii zakładamy, że do 2030 r. powinniśmy mieć 350 tys. ton wodoru rocznie, głównie na potrzeby produkcji rafineryjnej i paliw syntetycznych, na co wskazuje dyrektywa RED III. Będziemy go pozyskiwać zarówno z produkcji własnej poprzez elektrolizę, jak i poprzez import z European Hydrogen Backbone oraz import odnawialnego amoniaku.

A gaz? Czy terminal LNG w Świnoujściu wystarczy?

Gaz jest paliwem przejściowym. W ORLENIE zakładamy, że do 2030 r. pokryjemy 100 proc. zapotrzebowania Polski na gaz, wykorzystując jednocześnie możliwości infrastruktury, takiej jak Baltic Pipe, terminal LNG i powstający terminal FSRU. Jednak gaz będzie stopniowo zastępowany, dlatego zbyt daleko idąca rozbudowa infrastruktury może być niepotrzebna, a wymiana handlowa między państwami poprzez istniejące interkonektory gazowe może być wsparciem przy wyższym zapotrzebowaniu na gaz.

Jakie są plany dotyczące promocji raportu i współpracy z innymi krajami?

Raport został zaprezentowany na wydarzeniu w Gdańsku, gdzie zgromadziliśmy przedstawicieli rządów, biznesu i organizacji pozarządowych. Planujemy kolejne warsztaty, także w Brukseli, aby promować współpracę na poziomie europejskim. Chcemy, aby raport stał się inspiracją do dalszych działań.