W czwartek główny indeks rynku akcji w Dhace spadł o 9 proc. krótko po rozpoczęciu handlu.
– Ustaliliśmy, że ci brokerzy sprzedawali wielkie ilości akcji po nienormalnie niskich cenach zaraz po otwarciu handlu – powiedział Muhammad Yasin Ali, członek Komisji Papierów Wartościowych i Giełd.
Wybuch rozruchów zmusił władze do wstrzymania pracy giełdy do niedzieli, która jest dniem pracy w Bangladeszu.
Już drugie zawieszenie handlu w styczniu wywołało falę protestów. Minister finansów twierdzi, że gwałtowna reakcja na ostatnie wydarzenia jest skutkiem napływu na rynek akcji osób, nie mających pojęcia o jego działaniu, oczekujących łatwego zarobku. W ubiegłym roku giełda w Bangladeszu wzrosła o 80 proc.
MD, AP