Bank do zadań specjalnych

Bartek GodusławskiBartek Godusławski
opublikowano: 2015-10-29 22:00

PiS chce, żeby BGK wziął pod skrzydła PIR i ARP. Da to nowe możliwości inwestycyjne, choć prawdziwy problem to brak chętnych na kredyt

Prawo i Sprawiedliwość (PiS) do inwestycji podchodzi poważnie i zapowiada, że w ciągu najbliższych lat wpompuje w gospodarkę zawrotne 1,4 bln zł. Mają się na to złożyć pieniądze z unijnych funduszy, trzy grosze dołoży Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK), przebudowane PIR, TFI spółek skarbu państwa i kontrowersyjny program dosypywania przez NBP bankom komercyjnym pieniędzy na akcję kredytową.

— Plan nie jest aż tak ambitny, jak się wydaje. W ostatnich sześciu latach wartość nakładów inwestycyjnych w Polsce wyniosła 1,9 bln zł, i to przy solidnym spowolnieniu gospodarki oraz recesji u naszych głównych partnerów handlowych — mówi Ignacy Morawski, główny ekonomista BIZ Banku. PiS chce jednak zrobić wiele, żeby pchnąć wzrost PKB na wyższy poziom. Z ustaleń „PB” wynika, że na początek partia chce zwiększyć potencjał BGK, który ma się stać jeszcze silniejszym kołem zamachowym gospodarki.

— Pojawiła się koncepcja, żeby połączyć BGK ze spółką Polskie Inwestycje Rozwojowe (PIR) oraz Agencją Rozwoju Przemysłu (ARP). To zwiększy możliwości kredytowo-inwestycyjne banku i rozwiąże problem z nieefektywnymi PIR — mówi osoba zbliżona do PiS. Szczegóły są wciąż dopracowywane na zapleczu partii ze wsparciem ekspertów bankowości inwestycyjnej. W pierwszym kroku PIR miałyby trafić jedynie do struktur BGK, a ARP zostałaby w pełni wchłonięta.

Nowa rola…

PiS już zderzyło się z mocną krytyką swojego pomysłu zaangażowania banku centralnego we wsparcie gospodarki. Planom wygenerowania kredytu na 350 mld zł w najbliższych 6 latach sprzeciwia się zdecydowana większość zarządu NBP i spora część Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Dlatego partia łagodzi przekaz i zamierza poczekać z realizacją planów co najmniej do drugiej połowy przyszłego roku. Wtedy będzie miała większość w RPP i prezesa nominowanego przez prezydenta.

Wcześniej zrealizowany zostanie najpewniej plan związany z BGK. W samym banku pomysł może spotkać się z ciepłym przyjęciem.

— Powstanie takiego holdingu ma sens, szczególnie jeśli chodzi o włączenie PIR do BGK. Dzisiaj działalność PIR jest dwuznaczna. Z jednej strony zarządza funduszami, a z drugiej angażuje się w nie kapitałowo — mówi anonimowo menedżer wysokiego szczebla w BGK. Jego zdaniem, większy problem to ARP, ale można go rozwiązać, przekazując np. zadania związane z innowacjami do Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP), a reszta działalności mogłaby się skupić w BGK.

— Już dzisiaj część działań ARP i PARP się pokrywa — przyznaje nasz rozmówca z BGK. Eksperci mają jednak wątpliwości, czy budowanie takich dużych instytucji finansowych to dobry pomysł. — Takie konstrukcje, które mają dawać gospodarce miliardy złotych kredytów, rozdmuchującswoje bilanse, mogą z czasem stać się ryzykiem dla państwa — uważa Ignacy Morawski, podkreślając, że dzisiaj problem rynku kredytowego jest zupełnie inny. — Podaż pieniędzy na akcję kredytową jest bardzo duża na całym świecie. Firmy też inwestują, chociaż na pewno większy problem jest z tym, że za mało i nie wykazują zbyt wielkiego zainteresowania kredytem — podkreśla ekonomista.

…i stare zadania

PIR były jednym z flagowych projektów poprzedniej ekipy i miały dać inwestycje na około 40 mld zł w ciągu trzech lat w ramach rządowego programu Inwestycje Polskie. Do połowy tego roku udało się zrealizować nieco ponad połowę, i to głównie dzięki wysiłkom BGK. Dlatego rząd zmienił funkcję PIR i postawił przed nimi zadanie zarządzania pieniędzmi zgromadzonymi w Funduszach Inwestycyjnych Zamkniętych Aktywów Niepublicznych (FIZAN), które są zlokalizowane w TFI BGK.

— To aktywa o wartości ponad 6,5 mld zł, którymi swobodnie może zarządzać samo TFI BGK — mówi nasze źródło w PiS, podkreślając, że włączenie PIR do BGK uprościłoby i zwiększyło przejrzystość wyboru projektów inwestycyjnych.

— Ponadto dzięki wykorzystaniu akcji największych spółek kontrolowanych przez skarb państwa, których i tak nie będziemy sprzedawać na giełdzie, poprzez mechanizm dźwigni finansowej możemy powiększyć do 2021 r. możliwości kredytowe BGK nawet o 40 mld zł — mówi nasz informator.

Podkreśla też, że w podobnej perspektywie uda się zwiększyć możliwości gwarancyjne BGK o 65-100 mld zł. Dzisiaj z samych gwarancji de minimis udzielanych przez bank na ponad 23 mld zł udało się wygenerować akcję kredytową dla małych i średnich firm o wartości 41,6 mld zł.

— To bardzo skuteczny program, który zdjął z banków i firm część ryzyka, pobudzając akcję kredytową — przypomina Ignacy Morawski.

 

 

 

Możesz zainteresować się również: