Bank dostanie od 60 do 90 mln zł

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2005-01-06 00:00

W tym roku Eurobank może mieć dodatni wynik finansowy. By utrzymać tempo wzrostu, musi jednak zostać dokapitalizowany. Przez kogo?

W ubiegłym roku Eurobank otrzymał od swojego właściciela — firmy LOOK Finansowanie Inwestycji, kontrolowanej przez rodzinę Łukasiewiczów — 60 mln zł dokapitalizowania. Dzięki temu jego fundusze własne wzrosły do około 100 mln zł, ale nadal pozostaje jednym z najmniejszych banków.

— Dzięki dokapitalizowaniu nasz współczynnik wypłacalności jest na poziomie 12-12,5 proc., co pozwala na swobodny rozwój. Jednak na realizację strategii Eurobankowi będzie potrzebne kolejne podniesienie funduszy o 60-90 mln zł — mówi Łukasz Chojnacki, wiceprezes Eurobanku.

Rozmowy w toku

Niewykluczone, że kapitał wniesie nowy inwestor. Jednak zarząd banku nie chce ujawnić, czy obecny właściciel zachowa pakiet większościowy, czy też odda kontrolę nad spółką.

— Prowadzimy rozmowy z potencjalnymi inwestorami na temat ich wejścia do akcjonariatu. Decyzje jeszcze nie zapadły — ucina Łukasz Chojnacki.

Nie ujawnia też, kto jest w gronie zainteresowanych.

— Zainteresowany może być Getin, a ponadto wszelkie instytucje, które chcą się rozwijać na rynku detalicznym — mówi Marcin Jabłczyński, analityk DM BZ WBK

— Ani ja, ani żadna ze spółek grupy, nie kupujemy Eurobanku — odpowiada Leszek Czarnecki, kontrolujący grupę Getin, w której znajduje się rosnący jak na drożdżach Getin Bank.

Poprzedni, nieżyjący już właściciel Eurobanku, Mariusz Łukasiewicz, wspominał, że fuzja między tymi spółkami mogłaby być bardzo ciekawa.

Ubiegły rok bank poświęcił na budowę sieci i informatyzację. Ten ma być rokiem rozwoju oferty.

— Bank istnieje 15 miesięcy. W tym czasie zbudowaliśmy sieć 113 placówek, pozyskaliśmy około 250 tys. klientów, którym oferujemy depozyty, rachunki, karty debetowe i kredyty gotówkowe. W tym roku chcemy powiększyć sieć o 50 oddziałów i udostępnić klientom obsługę przez kanały elektroniczne. Wprowadzimy też nowe produkty kredytowe — wyjaśnia wiceprezes.

Bank zamierza m.in. oferować karty kredytowe organizacji Visa. Będzie też rozwijać ofertę kredytów hipotecznych.

— Chcemy dać klientom jak najszerszy wybór. Zamierzamy zaoferować kredyty mieszkaniowe, jednak nie własne, lecz innych banków — wyjaśnia Łukasz Chojnacki.

Eurobank będzie się koncentrował tylko na klientach detalicznych, oferując im proste produkty, które nie wymagają skomplikowanych procedur. Dlatego — jeśli wejdą do oferty jednostki funduszy inwestycyjnych, to będą proponowane wybranym osobom w ramach obsługi ponadstandardowej.

Koniec ze stratami

Po trzech kwartałach 2004 r. ujemny wynik finansowy banku wyniósł 31 mln zł.

— Sądzę, że na koniec roku będzie jeszcze trochę wyższy. Jest to związane z rozwojem spółki. Jednak pod koniec roku miesięczne wyniki były już bliskie zera. Planujemy, że w tym roku bank w każdym kwartale będzie miał je dodatnie — mówi Łukasz Chojnacki.

Okiem konkurenta

Byłbym chętny na ten bank

Gdybym był pewien, że właściciel gotów jest odstąpić

pakiet większościowy, zainteresowałbym tym naszych właścicieli. Eurobank bardzo by pasował do Nord/LB. Jest supernowoczesny, bardzo dynamiczny i widoczny na rynku. Osoby średnio zamożne i uboższe, do których adresuje ofertę, to bardzo atrakcyjny segment rynku. Bank związuje ze sobą klientów, którzy będą bogacić się w miarę bogacenia się całego społeczeństwa. Obecny brak zysku nie jest żadną wadą w tym przypadku. Na tym rynku zyski pojawiają się w 3-5 roku od rozpoczęcia działalności. Eurobankowi potrzebne jest więc zapewnienie dopływu kapitału, by mógł utrzymać tempo wzrostu.

Jarosław Dąbrowski prezes Nord/LB