
Faworytem dzisiejszej sesji wśród dużych spółek był Bank Millennium, który podał wyniki za Q4’22, które okazały się być powyżej oczekiwań analityków. Zysk netto wyniósł w tym okresie 248,9 mln zł i przebił oczekiwania analityków, którzy szacowali go na poziomie 215,5 mln zł. Warto przypomnieć, że za Q4’21 Bank odnotował stratę netto w wysokości 509 mln zł. Jest to o tyle istotne, że tym wynikiem Bank przerwał negatywną passę w postaci ośmiu kwartałów z rzędu, w których odnotowywał stratę netto.
Zaskakująco pozytywne dane napłynęły również ze Strefy Euro. Wzrost PKB za Q4'22 przekroczyło oczekiwania analityków uplasowane na poziomie -0,1% k/k i wyniosło 0,1% k/k. Są to dobre dane gospodarcze, ale niestety o proinflacyjnym wydźwięku, który stanowi aktualnie główną bolączkę rynków kapitałowych.
Jak widać po wynikach Banku Millennium, sezon wyników może przynieść zaskoczenie nie tylko na Wall Street, ale również na Książęcej. Kluczowy dla polskich banków będzie dzień 16 lutego, kiedy ma mieć miejsce przedstawienie opinii rzecznika generalnego TSUE ws. tzw. kredytów frankowych. Do tego momentu można spodziewać się znaczącej zmienności na akcjach spółek z tego sektora, a stare giełdowe porzekadło mówi, że “nie ma hossy bez banków”.
