Bank robi skok na Ekstraklasę

opublikowano: 27-06-2019, 22:00

PKO BP zamienia się rolami z Totalizatorem Sportowym — będzie partnerem tytularnym piłkarskiej Ekstraklasy, której przybywa pieniędzy.

Nazwa „Lotto Ekstraklasa”, do której od 2016 r. kibice najwyższej ligi futbolowej w Polsce już zdążyli przywyknąć, od nowego sezonu, czyli od 19 lipca, przestanie obowiązywać. Zastąpi ją „PKO Ekstraklasa”.

— W ubiegłym roku prowadziliśmy trójstronne negocjacje z Totalizatorem Sportowym i PKO Bankiem Polskim. Zdecydowaliśmy się wtedy na trzyletnią umowę, w ramach której bank i Totalizator miały prawo wymienić się rolami partnera głównego i tytularnego. Podwoiliśmy dzięki temu wartość kontraktów marketingowych — mówi Marcin Animucki, prezes Ekstraklasy.

Większe ligi piłkarskie w Europie, takie jak angielska Premier League czy hiszpańska La liga, mają doświadczenia z instytucjami finansowymi jako partnerami tytularnymi.

— Niedawno zorganizowaliśmy warsztaty z przedstawicielami banku Barclay’s i Premier League, dotyczące tego, jak wykorzystać potencjał takiej współpracy. Już w poprzednim sezonie funkcjonowały takie projekty, jak karty płatnicze z logotypami klubów, „kanapa kibica” oraz wybory Młodzieżowca Miesiąca i Sezonu PKO Banku Polskiego. Teraz kooperacja z bankiem będzie rozszerzana, m.in. o współpracę w ramach aplikacji mobilnej — mówi Marcin Animucki.

Przedstawiciele Ekstraklasy podkreślają, że ważnym elementem współpracy z PKO BP jest promowanie piłki młodzieżowej.

— W przyszłym roku na szkolenie młodzieży przeznaczymy ponad 17 mln zł, czyli około 3,5 mln zł więcej niż rok wcześniej. Znaczna część tych pieniędzy będzie pochodzić od partnerów, a 5,6 mln zł zostanie rozdysponowane w ramach Pro Junior Systemu, czyli mechanizmu premiującego kluby, które wystawiają w składach zawodników poniżej 21 roku życia — mówi Marcin Animucki.

Wartość kontraktu z PKO BP i TS oficjalnie nie jest znana, ale nieoficjalnie to 42 mln zł za trzy sezony. W ubiegłym roku podpisano też dwuletni kontrakt z NC+ i TVP, wart prawie 250 mln zł za sezon.

— Podpisane w ubiegłym roku kontrakty zagwarantowały klubom kwotę o 60 proc. wyższą niż wcześniej — w nowym sezonie do podziału będzie minimum 225 mln zł, co najmniej 8 mln zł trafi też do PZPN — mówi Marcin Animucki.

Obecnie Ekstraklasa negocjuje m.in. sprzedaż pakietu mediowego firmom bukmacherskim.

— Wraz z NC+ prowadzimy rozmowy z firmami bukmacherskimi w sprawie praw do transmisji rozgrywek. Powinny się zakończyć w ciągu kilku tygodni, jesteśmy bliscy porozumienia dotyczącego pokazywania meczów w punktach stacjonarnych bukmacherów. Kluczowe dla Ekstraklasy negocjacje będziemy prowadzić w przyszłym roku — chodzi o zbudowanie relacji z partnerami telewizyjnymi i marketingowymi na sezony po 2021 r. — mówi Marcin Animucki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy