Bank Rosji podwyższył główną stopę do 20 proc. krótko po napaści Rosji na Ukrainę, aby przeciwdziałać ucieczce pieniędzy. Wprowadził także wówczas częściową kontrolę kapitału. Potem łagodził politykę. Od lutego obniżyły stopy sześć razy. Na dwóch ostatnich posiedzeniach w tym roku nie zmienił ich wysokości. Już w październiku ostrzegł, że mobilizacja zarządzona przez prezydenta Władimira Putina może przyczynić się do wzrostu inflacji, bo zredukuje siłę roboczą. W piątek powtórzył ten argument kolejny raz nie zmieniając wysokości stóp.

- Średnioterminowe ryzyko przechylone jest na stronę wzrostu inflacji. Brak pracowników narasta w wielu branżach na skutek częściowej mobilizacji – głosi komunikat.
Reuters przypomina, że 12 grudnia inflacja roczna w Rosji wynosiła 12,65 proc., według Ministerstwa Gospodarki. Jest zgodna z prognozą banku centralnego.
Kolejne posiedzenie Banku Rosji w sprawie stóp zaplanowane jest na 10 lutego.
