Bank Śląski wbija szpilę Pekao SA
Pokrętną złośliwością nazwali wczoraj bankowcy z centrali Pekao SA reklamę dziesiątej rocznicy istnienia Banku Śląskiego.
Reklama może budzić skojarzenia z głównym hasłem promocji połączonego banku Pekao SA: 2 + 2 = 1. Hasłem, które wzbudziło w środowisku bankowców skrajne emocje -— od zachwytów, poprzez rozbawienie i ostrą krytykę po zarzut ośmieszania się. Bank Śląski skontrował 2 + 2 = 1 własnym hasłem: 5 + 5 = 10. I z dopiekiem „Umiemy liczyć”.
Nic dziwnego, że w centrali Pekao SA pomysł Śląskiego spowodował niezłe zamieszanie. Pojawiła się nawet idea, by podjąć jakieś bardziej zdecydowane kroki w celu zapobieżenia „ośmieszaniu Pekao SA”. Jak się dowiedzieliśmy „bardzo ważna osoba z centrali” zadzwoniła do Brunona Bartkiewicza, prezesa BSK i „pogratulowała mu pomysłu”. Na tym się jednak skończy. Pekao SA nie podejmie żadnych kroków prawnych, ponieważ prawnicy uznali, że starcie z BSK skończyłoby się, z dużym prawdopodobieństwem, klęską banku.
Bankowcom z Pekao SA pozostaje mieć płonną nadzieję, że nikt nie zauważy reklamy Śląskiego albo przynajmniej nie skojarzy jej z promocją ich banku.
Patrząc z boku można się uśmiać do łez, bo BSK (czy celowo —nikt z Katowic nie chciał nam tego zdradzić) „strzeliło w 10-tkę” (nie mylić z reklamą Eurokonta Pekao SA). Na konflikt się jednak nie zanosi, bo w rzeczywistości sprawa nie jest warta poważnego potraktowania. Ot, ciekawostka.