Bank środowiska postawił na detal

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2007-06-29 00:00

Bank — niczym Hamlet — kilka lat wahał się: wejść w detal czy nie. Wreszcie zrozumiał: segment przychodowy jest, i basta.

Bank — niczym Hamlet — kilka lat wahał się: wejść w detal czy nie. Wreszcie zrozumiał: segment przychodowy jest, i basta.

Znaczenie bankowości detalicznej w kontrolowanym przez państwo Banku Ochrony Środowiska (BOŚ) wzrośnie.

— Obecnie detal przynosi nam 40 proc. wyniku na działalności bankowej. Chcę ten wskaźnik podnieść do 50 proc. — mówi Renata Pawlicka, dyrektor departamentu bankowości detalicznej BOŚ.

Renata Pawlicka nie ukrywa, że bez kapitału tego celu osiągnąć się nie da. BOŚ dostał właśnie od akcjonariuszy 150 mln zł, tyle że nie wszystko będzie można przeznaczyć na bankowość detaliczną. O godziwą część dla swojego segmentu Renata Pawlicka będzie musiała powalczyć m.in. z kolegami z bankowości korporacyjnej.

— Duża część tej kwoty pójdzie na rozwój działalności korporacyjnej, ale my też musimy dostać kapitał, skoro mamy utrzymać wzrost o 2-3 proc. szybszy od rynku — uważa Renata Pawlicka.

Perspektywy detalu są świetne. BOŚ zakłada, że w najbliższych latach w Polsce nadal dynamicznie będą rosły kredyty, zwłaszcza hipoteczne — ich wartość w 2011 r. ma skoczyć do 200 mld zł z 30 mld zł w 2006 r. i ponad 50 mld zł szacowanych na ten rok. W 2010 r. Polacy mają używać 16 mln kart kredytowych (dziś 6 mln), a wartość pożyczek gotówkowych ma się zwiększyć z 20 mld zł do 50 mld zł rocznie.

— Kredyty hipoteczne to jeden z filarów naszej strategii. W tym roku udzieliliśmy już ich na ponad 220 mln zł. Do końca grudnia osiągniemy przyrost wysokości 500 mln zł. Chcemy mieć 4-procentowy udział w tym rynku — zapowiada Renata Pawlicka.

Drugim filarem BOŚ mają być karty kredytowe, które bank zaczął wydawać dopiero w kwietniu.

— Ma je już 1,2 tys. klientów, a interesuje się nimi dużo osób, bo są nisko oprocentowane (8,5 proc. — red.). Do końca roku wydamy ich 10 tys. — twierdzi Renata Pawlicka.

Na wrzesień BOŚ przygotowuje program karta za kartę: chce odbierać klientów innym, oferując spłatę zaciągniętych tam „karcianych” kredytów.

Trzeci filar to fundusze i ubezpieczenia. BOŚ współpracuje z Cigna STU, Europą, PZU, Wartą, SEB TFI i DWS Polska TFI.

— Najbardziej interesuje nas sprzedaż tzw. produktów łączonych. Z TU na Życie Europa przygotowaliśmy plan stanowiący połączenie depozytu, funduszy inwestycyjnych i ubezpieczenia. W miesiąc zbierzemy niemal 100 mln zł — mówi Renata Pawlicka.

Bank sprzedał w tym roku jednostki uczestnictwa funduszy za 50 mln zł, do końca grudnia sprzeda jeszcze za 20 mln zł.

— Rozmawiamy o współpracy z trzecim TFI — mówi Renata Pawlicka.

BOŚ chce tworzyć produkty łączone także z TFI.