Banki chcą zabiegać o mikrofirmy

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2012-11-23 00:00

Nie tylko banki działające w Polsce widzą potencjał mikrofirm i chcą go wykorzystać. Jednak nie bardzo wiedzą, jak się za to zabrać.

Banki w Europie Środkowo- Wschodniej dostrzegają potencjał mikrofirm. To jeden z wniosków najnowszego badania Roland Berger Strategy Consultants oraz Efmy "Bankowość detaliczna w Europie Środkowo- Wschodniej”, przeprowadzonego wśród banków z 12 krajów z tego regionu, w tym Polski.

— Większość badanych banków przyznaje, że rentowność i potencjał wzrostu mikrofirm są powyżej średniej, a penetracja tego rynku niska — mówi Hendrik Bremer, partner w Roland Berger. Dla zdecydowanej większości banków zaangażowanych w mikrofirmy jest to najbardziej dochodowy segment. Mimo to problemy z mikrofirmami wszędzie są te same — wiele banków nie rozumie ich specyfiki, ma kłopot z ich klasyfikacją, oceną, a przede wszystkim definicją.

— Zawsze pojawia się dylemat, czy trzeba je obsługiwać jak klientów indywidualnych, czy raczej model powinien być zbliżony do korporacyjnego — zauważa Wojciech Michałowski, dyrektor w Roland Berger. Większość badanychbanków deklaruje, że chce silniej skupić się na segmencie mikro. Ale nie stanie się to natychmiast, ponieważ opracowanie odpowiedniego podejścia może im zabrać trochęczasu. Szczególnie, że po 2008 r. banki pieniądze pożyczają ostrożniej i muszą mieć pewność co do powodzenia swojej strategii.

Roland Berger w podsumowaniu badania radzi bankom, które chcą się mocniej zaangażować w segment mikrofirm dopasowanie usług do poziomu rentowności klientów, silniejszy nacisk na kanały elektroniczne, specjalne podejście do start-upów oraz opracowanie własnego modelu oceny mikrofirm.

Natomiast banki zdecydowanie nie powinny traktować wszystkich mikrofirm jako jednorodnego segmentu o wysokim poziomie ryzyka, ani spieszyć się z dotarciem do nich.

Nie warto też atakować wszystkich podsegmentów mikro jednocześnie ani stawiać na zbyt zindywidualizowane. To ostanie może rodzić zbyt wysokie koszty. Ryzykowne jest również przeznaczanie dużych pieniędzy na marketing w stosunku do tak zróżnicowanego segmentu jakim są mikrofirmy.