Banki chętnie kredytują warszawskie gminy

Dorota Kaczyńska
opublikowano: 21-03-2002, 00:00

Kredyty bankowe stanowią coraz popularniejszą formę pozyskiwania środków na inwestycje gminne, prowadzone w Warszawie. Samorządy lokalne są dla banków pewnym i wiarygodnym kredytobiorcą, zdolnym do spłaty rat i odsetek w ustalonym terminie. Wypracowane przez gminy z tzw. wianuszka otaczającego Gminę Warszawa Centrum nadwyżki budżetowe najlepiej potwierdzają ich wypłacalność. Dzięki swojej wiarygodności finansowej, stołeczne jednostki samorządu terytorialnego nie mają praktycznie żadnych problemów z uzyskaniem kredytu.

— Nasza gmina w tym roku po raz pierwszy przygotowuje się do zaciągnięcia kredytu na budowę zespołu sportowego, czyli basenu, hali i obiektów towarzyszących. Nie mamy żadnych kłopotów z uzyskaniem kredytu. Wilanów ma opinię dobrze zarządzanej gminy o wysokiej zdolności kredytowej. Ponadto mamy nadwyżkę budżetową z lat ubiegłych. Wiele banków jest gotowych udzielić nam kredytu — mówi Michał Strulak, burmistrz Gminy Warszawa Wilanów.

— Gmina to doskonały partner dla każdego banku. Do tej pory żadna z jednostek samorządowych nie zbankrutowała. W czasie przetargów otrzymujemy dużo propozycji. Oferowane przez banki oprocentowanie jest tak niskie, że kończy się praktycznie na kosztach własnych. Dotychczas skorzystaliśmy z takiej formy dofinansowania dwukrotnie. Trzy lata temu gmina zaciągnęła kredyt wysokości 15 mln zł na budowę ratusza, przy czym do spłacenia zostało jeszcze 7 mln zł. Przed rokiem pożyczyła kolejnych 15 mln zł na budowę szkoły i pływalni — mówi Wiesław Sikorski, burmistrz Gminy Warszawa Bemowo.

W latach 90. urzędy gminne w większości decydowały się na zaciąganie kredytów na okres jednego roku, a pożyczki średnio- i długoterminowe stanowiły zaledwie 1 proc. zaciąganych przez nie zobowiązań. Wynikało to głównie z braku własnych dochodów. Obecnie, kiedy gminy często wypracowują nadwyżki budżetowe, coraz częściej zaciągają kredyty spłacane nawet dłużej niż trzy lata.

— Obecnie urzędy decydują się na dłuższy okres spłacania kredytu, sięgający kilku lat. Jednak jeżeli okres umowy dotyczącej zadań realizowanych w trybie ustawy o zamówieniach publicznych jest dłuższy niż trzy lata, gmina musi uzyskać zgodę prezesa UZP — zaznacza Magdalena Kloss-Kowalska, skarbnik Gminy Warszawa Targówek.

Dzięki kredytom długoterminowym najczęściej finansowane są takie przedsięwzięcia, jak budowa kanalizacji, dróg i szkół.

Całkowite zadłużenie gminy nie może przekroczyć 60 proc. jej dochodów. Długi zaciągane przez samorządy w ciągu roku nie mogą zaś przekroczyć 15 proc. dochodów. Gminy z tzw. warszawskiego wianuszka przeważnie nie przekraczają wyznaczonych limitów.

— Samorządom nie zawsze udaje się zrealizować założone plany z dochodów własnych. W takich przypadkach pomoc sektora bankowego jest konieczna. Podczas realizacji pewnych inwestycji, kredyt stanowi uzupełnienie środków własnych — wyjaśnia Magdalena Kloss-Kowalska.

Coraz częściej słyszy się opinie, że w związku z przesądzoną już centralizacją ustroju Warszawy, gminy tzw. wianuszka gotowe są zaciągać wysokie kredyty na realizację inwestycji, które byłyby spłacane już po wejściu w życie ustawy warszawskiej.

— Nie zamierzamy zmieniać dotychczasowej polityki kredytowej ze względu na zbliżającą się centralizację gmin warszawskich. Bemowo nie będzie w ciągu najbliższych miesięcy sztucznie wykorzystywać wszystkich swoich zdolności kredytowych — twierdzi Wiesław Sikorski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Kaczyńska

Polecane