Banki gotowe, teraz czas na polityków

Konrad Ryczko
opublikowano: 2012-10-08 00:00

Ostatnie kilkanaście dni przyniosło potwierdzenie wcześniej zaprezentowanych programów interwencji przez banki centralne.

Szczególnie istotnym wydaje się czwartkowa konferencja EBC, gdzie Mario Draghi zapewnił, że projekt euro jest nieodwracalny, a EBC gotowy jest do interwencji na rynku długu, gdy tylko złożony zostanie odpowiedni wniosek o pomoc finansową. Uwaga inwestorów w naturalny sposób przesuwa się w kierunku Hiszpanii, która pomimo pozytywnej oceny reform ze strony niemieckiej ma wyraźne problemy ze stanem finansów publicznych. W przyszłym tygodniu na środę zaplanowano spotkanie na linii Hollande — Rajoy, jednak mało prawdopodobne jest, aby hiszpański premier został przekonany, aby zwrócić się o pomoc do struktur unijnych. Na 21 października zaplanowane zostały regionalne wybory w kraju basków i mateczniku polityka, stąd oczekiwać można, że Rajoy będzie starał się przedłużyć polityczną grę aż do tego terminu. Tym bardziej że ma sprzymierzeńca w osobie kanclerz Angeli Merkel, która stara się nie podejmować kolejnych decyzji, mogących zaszkodzić jej wewnątrz struktur koalicji.

Osobnym tematem pozostaje Grecja, gdzie na wtorek zaplanowano pierwszą od 2009 r. podróż niemieckiej kanclerz do Aten. Spotkanie Merkel — Samaras stanowić będzie potencjalny czynnik ryzyka dla rynków, ponieważ nieoficjalnie zakłada się, że oczekiwany raport trójki będzie zawierał negatywne treści mówiące o konieczności dalszych odpisów na greckim długu i niekorzystnych prognozach gospodarczych. Kanclerz Niemiec będzie zmuszona opierać się na pozytywnej retoryce i chwalić dokonania Samarasa, kiedy figury makroekonomiczne wyraźnie pokazują, że niedawno zaprezentowane założenia budżetowe na 2013 r. w Grecji są w istocie nierealne.

Z drugiej strony piątkowe doniesienia, że w listopadzie Grecja ponownie będzie niewypłacalna, sugerują, iż kolejna transza pomocy przekazana zostanie stosunkowo szybko bez względu na stan reform. Pomimo małej istotności gospodarczej w łańcuchu gospodarek strefy euro Grecja stanowi swojego rodzaju eksperyment bankructwa w kryzysie, a kluczowi europejscy politycy niechętnie powróciliby do tematu grexitu przed zaplanowanymi w kolejnym roku wyborami (np. kwestia reelekcji kanclerz Niemiec, czy spekulacje rynkowe nt. prośby ze strony Baracka Obamy).

Z rynkowego punktu widzenia przekaz dla rynków jest klarowny, decydenci z EBC oficjalnie zapowiedzieli to, co kilka miesięcy temu nie mieściło się jeszcze w ramach mandatu EBC. Tym razem jednak odpowiednia retoryka Mario Draghiego próbuje (mechanizm transmisji polityki monetarnej) podejmując próbę wsparcia rynków. Zainicjowanie programu OMT pozwoli w dużej mierze ograniczyć ewentualne straty posiadaczy hiszpańskich czy włoskich papierów, jednak nie należy dać się uwieść wizji stabilizacji rynków wysnutej przez Mario Draghiego.

Interwencje zwyczajowo potwierdzają jedynie trend na rynkach, a w tym przypadku stanowić będą jedną z metod zarządzania kryzysem w strefie euro dając kolejne miesiące europolitykom. W dalszym ciągu dopiero przedstawienie realnych założeń gospodarczych i programu reform jest w stanie uspokoić rynki w dłuższym terminie. Nie zmienia to jednak faktu, że zaprezentowanie dwóch potężnych programów interwencji przez banki centralne (EBC oraz Fed) pozwala przyjąć bycze stanowisko na kolejne tygodnie.

Kalendarium

Poniedziałek

Strefa euro — szczyt ministrów finansów

Spotkanie będzie dobrą okazją dla Hiszpanii o zwrócenie się o pomoc finansową. Bierność rządu Mariano Rajoya działa negatywnie na rynki.

Wtorek

Strefa euro — wystąpienie publiczne Mario Draghiego, szefa EBC

Inwestorzy będą czekali na szczegóły programu skupu obligacji zadłużonych państw strefy euro.

Środa

Chiny — bilans handlu zagranicznego, nowe kredyty

Dane lepsze od prognoz będą wspomagały ceny surowców, szczególnie miedzi.

Czwartek

USA — wnioski o zasiłek dla bezrobotnych

Cotygodniowa liczba nowych bezrobotnych nadal pozostaje poniżej ważnej granicy 400 tys. osób.

Piątek

Strefa euro — produkcja przemysłowa

Ekonomiści oczekują, że kluczowy sektor gospodarek Starego Kontynentu skurczy się o 2,3 proc. w ujęciu rocznym.