Banki hipoteczne plasują Polskę w I lidze

EG
opublikowano: 31-01-2012, 00:00

O kredyt na nieruchomości będzie trudniej, ale deweloperzy dobrych inwestycji nie muszą się martwić.

Polska, Rosja, Czechy i Słowacja — tylko na tych rynkach naszego regionu w pierwszej połowie roku nie powinno być większych problemów z uzyskaniem kredytu na nieruchomości komercyjne — centra handlowe, biura czy magazyny.

Dotyczy to jednak tylko najlepszych inwestycji. Pozostałe kraje regionu oraz gorsze nieruchomości (starsze, gorzej zlokalizowane) będą musiały poczekać na bankową przychylność co najmniej do lata — wynika z raportu agencji Colliers International.

— Badaliśmy zdolność banków w poszczególnych krajach do normalnego prowadzenia działalności w wyjątkowo trudnej dla nich sytuacji, kiedy muszą walczyć o kapitały własne i nie sprzyjają im warunki na rynku. Banki w niektórych krajach mają problemy z udzielaniem jakichkolwiek kredytów, a tym bardziej na budowę — mówi Damian Harrington, szef działu badań i analiz na Europę Wschodnią w Colliersie. Ograniczenie finansowania w mniejszym stopniu dotknie najlepsze projekty oraz klientów, którzy zdobyli już zaufanie banków.

— Większym wyzwaniem będzie zdobycie kredytu na dużą inwestycję deweloperską. W 2012 r. kończy się spora pula pięcioletnich kredytów refinansowych, które były udzielone tuż przed wybuchem kryzysu. To oznacza zwiększony popyt na rolowanie tych kredytów, przy mniejszej liczbie kredytujących — mówi Michał Sternicki, szef polskiego oddziału Aareal Banku.

Jeszcze kilka lat temu zdobycie finansowania na duży projekt nie było problemem. Na początku 2010 r. niemieckie WestImmo dało funduszowi MGPA prawie 120 mln EUR na zakup dwóch centrów handlowych: Karolinki w Opolu i Pogorii w Dąbrowie Górniczej. W tym samym czasie Berlin Hyp pożyczył 111 mln EUR na budowę szczecińskiego centrum handlowego Galeria Kaskada. Dziś zwłaszcza banki hipoteczne muszą uzupełniać kapitały własne.

Kilka tygodni temu, by deweloper TriGranit mógł uzyskać 119 mln EUR kredytu na budowę Poznań City Center (zintegrowanego centrumkomunikacyjno-komercyjnego), musiało zrzucić się aż pięć banków: Bank Zachodni WBK, Raiffeisen Bank Polska, Nordea Bank Polska, BRE Bank i HYPO NOE. Polska jest obecnie w relatywnie dobrej sytuacji, ale również tu niemieckie banki hipoteczne (są one bardzo ważnymi kredytodawcami dla sektora) będą wobec deweloperów i inwestorów powściągliwe. Na szczęście w gronie potencjalnych kredytodawców są także banki uniwersalne: BZ WBK czy Pekao.

— Banki skoncentrują się na rynkach bardziej obiecujących i o mniejszym ryzyku. W Europie taki potencjał reprezentują obecnie Niemcy, Francja i Wielka Brytania. Polska i Rosja są dalej, jednak pozostaje pytanie, czy i o ile koszty kredytów na nieruchomości będą wyższe. Czechy i Słowacja również przyciągają uwagę, ale w nieco mniejszym stopniu — mówi Michał Sternicki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: EG

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu