Banki idą ku interwencji
Miniony tydzień na międzynarodowym rynku walutowym nie należał do najbardziej interesujących. Obroty pozostawały na niskim poziomie, a rynkiem kierowały zlecenia klientowskich i krótkoterminowych spekulacji. Dane gospodarcze wpływające na rynek miały drugorzędne znaczenie i w tej sytuacji uwaga dealerów skupiała się na notowaniach giełdowych i cenach surowców, zwłaszcza ropy naftowej. Wpływ giełdy najwyraźniej zaznaczył się w poniedziałek, gdy kurs euro spadł z poziomu EUR/USD 0,9910 do EUR/USD 0,9710. Marazm na rynku trwał aż do czwartku, kiedy instytut IFO opublikował swój wskaźnik nastrojów gospodarczych w Niemczech. Publikacja wskaźnika IFO zawsze jest śledzona z uwagą, i często powoduje ruchy kursu. Inwestorzy spodziewali się mocnego jego wzrostu, co odzwierciedlało się w notowaniach EUR/USD, który wynosił tuż przed publikacją 0,9900/05. Rzeczywista wartość IFO była jednak wyższa od oczekiwał. Spowodowało to natychmiastowy wzrost kursu EUR/USD do 0,9950/60.
JEDNAKŻE późniejsze przemówienie Greenspana przed amerykańskim kongresem, podczas którego szef FED zapowiedział agresywne zacieśnienie polityki monetarnej, odwróciło całkowicie tendencję wzrostową na rynku. Kurs eur/usd spadł do 0,9840, gdzie pozostał już do końca tygodnia.
W POŁOWIE mijającego tygodnia na rynku pojawiły się pogłoski, że ECB w sposób niejawny dokonuje interwencji. Możliwości tej nie możemy wykluczyć. Obecna sytuacja rynkowa sprzyjałaby interwencyjnym zakupom, w sytuacji braku wyraźnej tendencji na rynku, bank centralny nie musi walczyć z trendem. Ostrożne działania poszczególnych banków europejskich mogą stworzyć wrażenie naturalnego odwracania się trendu.
W BIEŻĄCYM tygodniu, kurs EUR/USD będzie oscylował w przedziale 0,9800-0,9900. Przebicie jednego z tych poziomów wyznaczy kierunek dalszej jego tendencji.