Banki muszą liczyć na siebie

Agnieszka MorawieckaAgnieszka Morawiecka
opublikowano: 2023-03-15 16:45

Przewodniczący KNF nie pozostawia złudzeń, że z problemem kredytów frankowych banki będą musiały poradzić sobie bez wsparcia ustawowego.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakie są oczekiwania przewodniczącego KNF wobec banków w związku z ugodami frankowymi
  • dlaczego banki nie powinny liczyć na pomoc państwa w tej kwestii
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Jacek Jastrzębski, który był jednym z gości specjalnych Forum Bankowego 2023, większość swojego wystąpienia poświęcił tematowi kredytów frankowych. Szef KNF powiedział wprost, że oczekuje od banków i sektora finansowego większej odpowiedzialności za dalsze zarządzanie problemem frankowym i optymalizację związanego z tym ryzyka. Według niego realizowanie programów ugód z klientami frankowymi to obecnie najlepsze rozwiązanie.

– Żałuję, że nastąpiło to z pewnym opóźnieniem, ponieważ najlepszy czas na ugody - gdy stopy procentowe dla złotego były niskie - został średnio wykorzystany. Eskalacja oczekiwań klientów, która postępuje, utrudnia ten proces. Natomiast bardzo doceniam i cieszę się z tego szerokiego konsensusu co do wartości rozwiązania ugodowego. Doceniam działania banków zmierzające do tego, aby tę ofertę ugodową poprawiać i dostosowywać – powiedział Jacek Jastrzębski.

Nieuzasadniony transfer:
Nieuzasadniony transfer:
Budowanie retoryki, że w kwestii hipotecznych kredytów walutowych chodzi o odpowiedzialność instytucji finansowych, to hipokryzja. Tu chodzi o instrumentalne wykorzystanie prawa unijnego do uzasadnienia transferu korzyści od banków do pewnej grupy społecznej - mówi Jacek Jastrzębski, przewodniczący KNF.
Grzegorz Kawecki

Potrzebne kapitały

Optymizm przewodniczącego KNF nieco ostudził Adam Glapiński. Prezes NBP nie pojawił się na kongresie, ale w liście odczytanym przez Annę Trzecińską, wiceprezes banku centralnego, przestrzega, że o ile sektor bankowy nie zaproponuje korzystniejszych warunków ugód w sprawie kredytów CHF, można spodziewać się regresu w procesie ich zawierania. Banki czeka także napływ nowych pozwów sądowych, na które będą musiały tworzyć rezerwy. To oznacza, że niektóre z nich mogą mieć kłopoty ze zwiększeniem kapitałów z wypracowanych zysków.

Tymczasem do końca tego roku banki muszą spełnić wymogi MREL. Aby pokryć dodatkowy wymóg kapitałowy, potrzebują ekstra ok. 40 mld zł. Może być to trudne szczególnie dla mniejszych banków, bo konkurencja na rynku obligacji - również ze strony banków europejskich - będzie rosła i koszt pozyskania kapitałów się zwiększą.

204mld zł

Tyle wynosiły kapitały własne banków na koniec 2022 r.

Bez koła ratunkowego

Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich, przypomniał, że w scenariuszu unieważnienia umowy kredytu walutowego w połączeniu ze zwrotem zapłaconych rat kredytu kapitały banków spadną o ponad połowę i cofną tym samym banki do stanu sprzed dziesięciu lat.

– Uderzenie kwotą 107 mld zł w polski sektor bankowy to zaproszenie do nieszczęścia. Dlatego stanowczo sugeruję, aby pojawiła się albo inicjatywa ustawodawcza dotycząca zasad rozliczeń, albo mocne wsparcie dla tego kierunku, który został generalnie zaproponowany przez przewodniczącego KNF. Ale to musi być wsparte – powiedział prezes ZBP.

Jednak szef KNF wyraził się bardzo jasno. Sektor bankowy w kwestii kredytów frankowych nie może oglądać się na państwo, tylko korzystać z instrumentów, które już ma w postaci programów ugód.

– Rzeczywistość jest taka, że to problem, którym musicie sami zarządzać. To może wymagać zmiany alokacji zasobów, ale nic nas nie zwalnia z dalszej odpowiedzialności za zarządzanie tym tematem – powiedział Jacek Jastrzębski do bankowców.