Banki nie zarabiają na małolatach

Paweł Zielewski
31-05-2002, 00:00

Przed trzema i dwoma laty, podobnie jak przed rokiem, w Dzień Dziecka pisaliśmy o ofercie bankowej dla najmłodszych. I właściwie nie chodziło o namawanie rodziców, by umożliwili dzieciakom skorzystanie z oferty, ale o namawianie banków, aby nareszcie powstała w Polsce taka oferta z prawdziwego zdarzenia.

Któregoś dnia przyjdzie powiedzieć: Nie masz szans, młody. Żeby być izzy, mieć dobry bajer czy luz musisz skończyć 13 lat. O czym mówię? To chyba oczywiste — o kontach w bankach.

Co robi nadopiekuńczy rodzic? Rozpieszcza dziecko. Co robi nadopiekuńczy bank? Nic, bo w Polsce nie ma nadopiekuńczych banków. Oferty banków dla dzieci wołają o pomstę do nieba. Jedna jaskółka (izzy-Konto) wiosny nie czyni, ale i ona nie jest doskonała.

Jak ma się w domu dziesięciolatka, to ma się zarazem jego wymagania finansowe. A trzeba przyznać, że to problem poważny.

Polskie banki raczej niechętnie tworzą konta dla dzieci, jakby nie wierzyły, że dzieci dorosną i — o ile będą dobrze traktowane — już w banku zostaną.

Jedno jest pewne. Bankom nie opłaca się oferować dzieciom wyszukanych usług. Nawet tym trzynastoletnim. Powody są zrozumiałe. Szkoda jednak, że propozycje dla nich są takie skromne, a rodzice chcący od małego oswajać dziecko z finansami skazani na kombinowanie z otwieraniem dodatkowych, cichych rachunków.

Będę się upierał przy obniżeniu bariery wieku posiadacza konta przynajmniej o trzy lata. Nawet bez karty, byle dzieciak miał świadomość, że ma własny rachunek, na którym ma (przynajmniej teoretycznie) własne pieniądze. Takie, od których bank nalicza prawdziwe odsetki i wysyła mu prawdziwy wyciąg z konta. A przede wszystkim daje świadomość (teoretycznej) niezależności — rzeczy niezbędnej, jeśli ktoś chce mieć normalne dziecko, które bez problemów można odstawić od piersi... i portfela.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Zielewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Banki nie zarabiają na małolatach