Banki powracają do dobrej formy

Kamil Zatoński
13-11-2009, 00:00

Sypnęło niespodziankami w wynikach banków.

Głównie dlatego,

że rezerwy na złe

kredyty są niższe

od prognozowanych

Już siedem z dziesięciu największych giełdowych banków pochwaliło się wynikami finansowymi z trzeciego kwartału. Zysk netto pięciu z nich — BZ WBK (o banku czytaj obok), Pekao, ING BSK, Handlowego i BPH — był wyraźnie wyższy od oczekiwań analityków. W trzech przypadkach —Bank Handlowego, ING BSK i BZ WBK — czysty zarobek był wyższy niż w takim samym okresie ubiegłego roku. Apetyt inwestorów rośnie w miarę jedzenia. Oczekują, że skoro największe polskie banki potrafią zaskoczyć, to podobnie może być także z PKO BP, filarem branży.

Coraz lepsze wyniki banków i oczekiwania dalszej poprawy windują wyceny instytucji finansowych. Dzięki temu indeks branżowy WIG-Banki jest już bliski pokonania bariery 6 tys. pkt. To wartość ostatnio notowana pod koniec września 2008 r., tuż przed załamaniem wywołanym obawami o stan sektora finansowego w obliczu gwałtownego hamowania gospodarki, osłabienia złotego i pęczniejącego wraz z tym problemu opcji walutowych i jakości kredytów. Powrót indeksu WIG-Banki do wartości z września ma też wymiar symboliczny. To właśnie 15 września 2008 upadł Lehman Brothers, jeden z największych amerykańskich banków inwestycyjnych. Po tym upadku zaczęła się najbardziej bolesna faza bessy wywołanej kryzysem finansowym.

Wyniki polskich banków idą w ślad za wzrostem indeksu branżowego. W bankach, gdzie z kredytami nie jest tak źle, jak szacowali analitycy (wspomniana piątka z wyłączeniem Banku BPH), zysk netto był lepszy od oczekiwań. Z nielicznymi wyjątkami dochody z podstawowej działalności (wynik odsetkowy oraz z prowizji i opłat) były bowiem zgodne z prognozami. Biorąc pod uwagę zysk netto, najmocniej w górę od oczekiwań odbiegał wynik BZ WBK (+37 proc.), a w drugiej kolejności Bank Handlowy (+27 proc.). Mimo większego przyrostu rezerw oczekiwania rynku przebił też Bank BPH (i to aż o 132 proc.).

Na przeciwnym biegunie znalazły się BRE Bank (tu rezerwy były minimalnie wyższe, a zysk netto niższy od szacowanego) i przede wszystkim Millennium. Bank, zarządzany przez Bogusława Kotta, utworzył nadzwyczajny odpis, przekraczający 108 mln zł, na należności z tytułu derywatów i kredytów udzielonych tym przedsiębiorstwom, których sytuacja finansowa nie poprawiła się w takim stopniu, jak zakładano. Kolejne kwartały dadzą odpowiedź, czy generalnie mniejszy przyrost wartości odpisów to trwała tendencja, czy skutek liberalnego podejścia zarządów banków, które odbije się czkawką w kolejnych okresach.

Tendencja, która jest bardziej wyraźna, to spadek wartości depozytów, i to przede wszystkim w segmencie korporacyjnym. Firmy w obliczu bardziej restrykcyjnej polityki kredytowej w większym stopniu wykorzystują dziś własne oszczędności do finansowania bieżącej działalności. Odpływ depozytów w największym stopniu dotknął Banku Handlowego (-8 proc.) i Banku Millennium (-4 proc.). Negatywnym trendom oparł się tylko BRE Bank. Dla banków konsekwencją kurczącej się bazy depozytowej może być konieczność sięgnięcia po inne źródła kapitału, jak choćby emisja akcji.

Ci, którzy mają solidną bazę, mogą sobie pozwolić na bardziej aktywne udzielanie kredytów. Przykładem jest ING BSK, który jak do tej pory pochwalił się największą dynamiką wartości portfela (wzrost o 13 proc.). Bank BPH zwiększył należności od klientów o 10 proc., a BZ WBK i BRE o 1-1,5 proc. W Millennium nic się nie zmieniło. Spadła natomiast wartość kredytów, udzielonych przez Pekao i Bank Handlowy. Tym razem porównań nie zaburzają kursy walutowe, bo złoty na koniec września i na koniec ubiegłego roku był na takim samym poziomie względem euro i franka.

W wynikach banków widać już skutki oszczędności, które banki znalazły w ostatnich kwartałach. Wskaźnik kosztów do dochodów obniżył się w BRE Banku, ING BSK, Banku Handlowym i BZ WBK. Wzrósł tylko w Millennium i Pekao. Z nielicznymi wyjątkami poprawiły się też współczynniki wypłacalności.

Dziś przed sesją wyniki z trzeciego kwartału przedstawi Getin Holding (analitycy oczekują zysku netto 32 mln zł) i Kredyt Bank (oczekiwania to 17 mln zł). Na deser — w poniedziałek — rezultaty ujawni PKO BP. Specjaliści szacują, że bank kontrolowany przez skarb państwa zarobił w trzecim kwartale ponad 550 mln zł.

49,9%

Tyle wyniósł wskaźnik kosztów BZ WBK na koniec września. Przed rokiem

wyniósł 51,7 proc.

13,5%

Tyle wynosi zwrot na kapitałach własnych banku. Rok wcześniej był o 10 pkt proc. wyższy.

3

Tyle banków w III kwartale

wypracowało wyższy zysk

netto niż rok wcześniej.

Wyniki podało 7 instytucji.

5

Tyle banków do tej pory uzyskało wynik lepszy od rynkowych oczekiwań.

BZ WBK błysnął

wynikami z III kwartału

i był gwiazdą

czwartkowej sesji

Wzrost kursu o 5 proc. to nagroda dla BZ WBK. Zarząd nie odwdzięczy się inwestorom, bo dywidendy nie będzie.

Na otwarciu sesji wzrost kursu akcji banku był skromny (0,6 proc.), ale notowania dość szybko poszły w górę, nawet do 179 zł (+5,4 proc., najwięcej od września 2008 r.). BZ WBK zasłużył na wzrost nie tylko dzięki przekroczeniu prognoz zysku netto o 37 proc., ale też dzięki wyższemu od oczekiwań wynikowi odsetkowemu (o 11 proc.). Wśród siedmiu największych giełdowych banków, które do tej pory przedstawiły wyniki, podobnymi osiągnięciami pochwalił się do tej pory tylko Bank Handlowy.

— Wyniki są bardzo dobre. Wywindował je głównie wynik z tytułu odsetek, porównywalny z wolumenem kredytów z drugiego kwartału. To oznacza, że marże były wyższe. Wygląda też na to, że bank realizuje to, co prognozował. Koszt ryzyka powinien się zmieścić w 550-600 mln zł. Wydaje się, że uda się zejść poniżej dolnej granicy tego przedziału — komentuje Tomasz Bursa, analityk Ipopemy Securities.

Specjalista zwraca też uwagę, że BZ WBK zdołał poprawić przychody przy malejących kosztach.

— Zyskujemy udziały w rynku, w hipotekach czy kredytach gotówkowych. Nasze wyniki nie są efektem nadmiernych cięć w wydatkach inwestycyjnych. Mamy mocną dyscyplinę kosztową, ale w tym roku uruchomiliśmy też nowe oddziały — mówi Mateusz Morawiecki, prezes BZ WBK.

Dodaje, że jednym z celów na 2010 r. będzie zwiększanie udziału w poszczególnych segmentach rynku. Bank rozważa też wprowadzenie kredytów hipotecznych w euro. Na razie udziela ich coraz więcej w złotych. We wrześniu sprzedano kredyty hipoteczne za 290 mln zł. To dziesięć razy więcej niż w styczniu tego roku. BZ WBK zbiera też kapitał na kredyty dla małych i średnich firm. Weźmie na ten cel 150 mln EUR (620 mln zł) pożyczki z EBOR i EBI. Prezes Mateusz Morawiecki zadeklarował, że zarząd będzie rekomendował zatrzymanie w spółce całego tegorocznego zysku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Banki powracają do dobrej formy