Banki tak gotowe na kryzys jak gospodarka

Eugeniusz TwarógEugeniusz Twaróg
opublikowano: 2020-10-27 22:00

Odbicie w gospodarce widać po wynikach banków za III kw. Spora część klientów jest jednak na wakacjach kredytowych.

Kwartalne wyniki banków zawsze mają historyczny charakter, bo odnoszą się do zdarzeń dokonanych. Szczególnie dotyczy to raportów za III kw., których aktualność jest jeszcze mniejsza niż zazwyczaj, bo kładzie się na nich coraz dłuższy cień drugiej fali koronawirusa, zakłócając biznes i jasność oceny sytuacji.

— Podsumowując opublikowane wyniki najprościej jest powiedzieć, że banki odzwierciedlająstan gospodarki. Ożywienie w III kw. odnotowywane przez wiele wskaźników widać po wynikach banków — mówi Andrzej Powierża, analityk DM Citi Handlowy.

Spadek kosztów ryzyka

Wyniki za III kw. opublikowały wczoraj Santander, Millennium i Idea Bank. Choć wiele je różni, to ich wspólną cechą jest spadek kosztów ryzyka i dostosowanie biznesu do niskich stóp procentowych poprzez obniżanie kosztów finansowania. Wynik odsetkowy powoli się stabilizuje. W Millennium kwartalny spadek był już naprawdę nieduży — 2 proc. k/k. W Santanderze minus był większy — 5 proc., ale bank mówi, że jeśli chodzi o wynik odsetkowy, to dołek jest już za nim. Wyraźnie w górę natomiast poszedł wynik prowizyjny i w jednym, i drugim banku.

— Od strony biznesowej Millennium radzi sobie bardzo dobrze: dynamika wyniku odsetkowego, rekordowa sprzedaż hipotek, szybka integracja z Eurobankiem. Obarczony jest jednak balastem kredytów frankowych, który już w tym roku zabiera większość zysku. Ta sytuacja będzie się pogłębiać — uważa Andrzej Powierża.

Santander ma większy bilans i mniej odczuwa wpływ franków. Wczorajsze wyniki rynek przyjął bardzo dobrze — bank miał więcej zysku w III kw. niż w pierwszej połowie roku. Jednak trzeba pamiętać, że w II kw. zaprezentował się dość słabo. O dobrym wyniku w III kw. w dużym stopniu zdecydowały też niższe odpisy.

Decydujący kwartał

Czy z wyników za III kw. można wyciągnąć jakieś wnioski na najbliższe miesiące? Przedstawiciele Santandera przyznają, że druga fala koronakryzysu zwiększa niepewność, jednak podtrzymują, że ożywienie powinno nastąpić w przyszłym roku, choć może być przesunięte w czasie. Za kluczowe dla przyszłości bank uważa pytanie o jakość portfela firmowego po zakończeniu wakacji kredytowych. Millennium podało, że spośród tych, którzy zakończyli okres karencji w spłacie, tylko 1 proc. spóźnia się z ratą dłużej niż 30 dni. Przyznaje jednak, że dużej porcji kredytów wakacje kończą się dopiero w październiku i listopadzie.

— Decydujące będą najbliższe trzy miesiące, wtedy będzie więcej wiadomo, jaka jest sytuacja firm i w jakich warunkach wchodzimy w drugą falę pandemii — mówi Andrzej Powierża.

Na pytanie, czy banki są przygotowane na jesienne uderzenie koronawirusa, odpowiada, że w takim samym stopniu jak gospodarka — czyli nie są. Santander miał w III kw. blisko 480 mln zł zysku — 23 proc. mniej niż przed rokiem, ale 57 proc. więcej niż kwartał wcześniej. Wynik Milllennium to 60 mln zł, a po 9 miesiącach 132 mln zł, co oznacza spadek o 75 proc. Idea Bank wypracował 5,25 mln zł wobec 11,6 mln zł przed rokiem.