Banki tracą cierpliwość do Sfinksa

WIS,TM
opublikowano: 02-03-2009, 00:00

ING BSK, PKO BP  i Raiffeisen. Te trzy banki łączy jedno – straciły wiarę w operatora sieci restauracji.

ING BSK, PKO BP i Raiffeisen. Te trzy banki łączy jedno – straciły wiarę w operatora sieci restauracji.

W środę dojdzie do kontynuacji walnego Sfinksa, które powinno ostatecznie rozstrzygnąć o jego losach. Akcjonariusze (głównie inwestorzy finansowi) będą musieli się określić po jednej ze skłóconych stron: Amrestu lub Tomasza Morawskiego. Ktokolwiek uzyska przewagę w radzie nadzorczej, będzie mieć arcytrudne zadanie wyciągnięcia spółki znad przepaści. Banki bowiem tracą do niej cierpliwość.

Finansować Sfinksa nie chce już Raiffeisen Bank Polska. Zarząd restauracyjnej spółki otrzymał wypowiedzenie umowy kredytowej zawartej w 2007 r. Według banku, wymagalne należności wynoszą 9,1 mln zł. Spółka ma je spłacić do 6 marca. To nie jedyny wydatek, jaki czeka Sfinksa. Spółka otrzymała od ING BSK potwierdzenie wcześniejszego rozwiązania umowy transakcji opcyjnej.

"Na 19 dzień zamknięcia transakcji, czyli 19 lutego, szacowane łączne zobowiązanie wynosi -6,8 mln zł" — czytamy w komunikacie.

Przypomnijmy, że wcześniej ING Bank Śląski wypowiedział giełdowej spółce umowę kredytową o wartości 49,7 mln zł, a PKO BP —na 26,2 mln zł.

Nic dziwnego, że zarząd Sfinksa (z nadania Amrestu) zgłosił do sądu wniosek o ogłoszenie upadłości z możliwością zawarcia układu. Powód — brak możliwości terminowego spłacania zobowiązań.

Władze operatora restauracji w trakcie walnego zapewniały jednak, że widzą szanse na uratowanie spółki. O ile uda się zawrzeć układ, dokapitalizować firmę, sprzedać część aktywów i poprawić współpracę z franczyzobiorcami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WIS,TM

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu