Banki z Kraju Trzech Koron składają broń
Rynek usług finansowych
Obecny szum wokół zagranicznych inwestycji w polski system bankowy bynajmniej nie dotyczy szwedzkich instytucji finansowych. Mimo zapowiedzi, szwedzkie banki nadal nie znalazły swego miejsca w Polsce. Analitycy są skłonni twierdzić, że jest już za późno.
Nie ma po co wracać do przeszłości. Skandinaviska Enskilda Banken (SE Banken) dwukrotnie próbował zmagać się w rywalizacji o status inwestora strategicznego, właściciela któregoś polskiego banku. Przegrał z BRE Bankiem wyścig o PBR i walkę o inwestycję w Bank Przemysłowo-Handlowy. SE Banken wymieniany był też jako jeden z kandydatów do przejęcia Banku Zachodniego, jednak były te informacje nieoficjalne i mało kto wierzył, że szwedzka instytucja zdolna byłaby wziąć — relatywnie duży — polski bank.
Zdaniem obserwatorów, sytuacja w polskim systemie bankowym zmieniła się dziś radykalnie i to niekorzystnie dla Szwedów, których jak twierdzą niektórzy, nie stać już na zakup którejś z krajowych instytucji.
Skala wymiany handlowej między Polską a Szwecją — przynajmniej teoretycznie — narzuca wręcz konieczność istnienia na naszym rynku banku, który mógłby pełnić funkcję pośrednika. Tymczasem tę funkcję zamierza przejąć lokalny Bank Komunalny, którego inwestorem została Merita.
Zdaniem analityków, Szwedzi popełnili błąd nie biorąc lekcji po przegranej walce o Polski Bank Rozwoju. Zamiast skoncentrować się na wejściu jako inwestor strategiczny w któryś z lokalnych banków, uparcie próbowali połknąć instytucję ogólnopolską. Z kolei Svenska Handelsbanken, obecny na polskim rynku w postaci przedstawicielstwa zatrudniającego dwie osoby, pół roku temu zapowiadał, że uważnie przeanalizuje koszty i potrzeby rozpoczęcia działalności operacyjnej na własną rękę. Z góry założono, że akwizycje na polskim rynku nie wchodzą w grę. Jednak na razie na zapowiedziach się skończyło. Nie ma się czemu dziwić — koszt budowy sieci od podstaw jest nieporównywalnie większy niż akwizycja niewielkiej instytucji posiadającej nawet tylko kilkanaście placówek.
— Mamy ponad tysiąc klientów ze Skandynawii, którzy robią interesy w Polsce. Służymy im tutaj pomocą, kierujemy do odpowiednich instytucji, pośredniczymy w kontaktach z bankami polskimi. Na razie to wystarczy — twierdzi Patrycja Mierzwińska z polskiego przedstawicielstwa SHB.
Paweł Zielewski