Banki zarobią mniej

ET
opublikowano: 2011-05-26 15:06

Będzie przybywało regulacji dla rynku finansowego. Czeka go konsolidacja, spadek wolumenów i marż – uważa główny ekonomista EBOiR.

Transgraniczny system bankowy pozornie niewiele zmieni się w stosunku do czasów sprzed kryzysu. Nie zmieni się sieć powiązań. Erik Berglof, główny ekonomista EBOiR uważa, że banki zachodnioeuropejskie obecne na rynkach Europy Środkowej nadal tutaj pozostaną. Spodziewa się on, że wycofają się mniejsi gracze. W rzeczywistości branżę po kryzysie czekają duże zmiany.

- Wyróżniłbym dwa szoki związane z kryzysem: finansowy i regulacyjny. Ten ostatni może nieć duże konsekwencje dla rynków finansowych w najbliższych latach – powiedział Eric Berglof, podczas sopockiego kongresu finansowego.

Zmiany regulacjne zmierzają w kierunku zaostrzenia kontroli nad kapitałami i płynnością banków. Eric Berglof zwrócił uwagę, że polski system bankowy nie ma problemu z wyposażeniem w kapitału. Wskaźnik TIR1 jest znacznie powyżej średniej. Polskie banki mają za to ból głowy z innego powodu. Zwrócił na niego uwagę Mariusz Grendowicz, były prezes BRE.

- Zachodnie banki nie mają problemu z płynnością, ale z kapitałami. Polskie banki są dobrze wyposażone w kapitał, ale nie mają płynności – powiedział Mariusz Grendowicz, zaznaczając, że nowe regulacje nie biorą pod uwagę specyfiki lokalnych rynków finansowych.

Eric Berglof przyznał mu rację. Powiedział, że nowe regulacje przygotowywane przez komitet bazylejski, określane zwykle jako Bazylea III, zmienia relacje między spółkami matkami i córkami.

- Zmartwienie przysparzają wskaźniki dotyczące płynności. Jeśli kraj nie ma dobrze rozwiniętego rynku kapitałowego, to trudno będzie mu je spełnić. One mogą mieć wpływ ograniczający na lokalną gospodarkę – powiedział Eric Berglof.

Nowe regulacje ograniczają rynek finansowania hurtowego. Finansowania ma dostarczać rynek lokalny.

- Zwiększa się rola finansowania lokalnego. Nie mówię o oszczędnościach, bo Europie Środkowej trudno dogonić Europę zachodnią jeśli chodzi i poziom depozytów. Stąd duze znaczenie lokalnych rynków kapitałowych – powiedział ekonomista EBOiR.

Przyznał rację jednemu z dyskutantów, że nowe regulacje ograniczą biznes bankowy. Większa waga przykładana do ryzyka zmniejszy wolumeny. Przyhamowanie agresywnej polityki kredytowej przykróci marże.

- Niestety obawiam się, że będziemy musieli żyć z niższymi marżami. Trudno się bankierom z tym pogodzić. Z drugiej strony jeśli zbudujemy system finansowy odporniejszy na wahania, to obniży koszt kapitału, co jednak wymagać będzie czasu – powiedział Eric Berglof.

Przyznał też, że spadek rentowności biznesu wymusi konsolidację w branży.