"Bankierzy centralni będą jak Żydzi i chrześcijanie"

JKW
opublikowano: 2012-03-05 12:03

W pewnych sytuacjach nie ma czegoś takiego jak niezależność banku centralnego - twierdzi Dylan Grice, analityk Societe Generale. Kiedy politycy potrzebują pieniędzy, pracownicy instytucji monetarnych są w opałach.

- Politycy mogą i będą próbowali odbierać to, co kiedyś dali [pracę szefom banków centralnych - red.], jeśli jest to w ich interesie. Jednym ze sposobów, aby to osiągnąć, jest strategia "marginalizuj, potem zwalczaj". Politycy zaczynają od zidentyfikowania przeszkód, które przeszkadzają im realizowaniu celów. Dla rządu, który ma niedobór pieniędzy, celem jest ich zdobycie, a przeszkodą w osiągnięciu tego celu - banki centralne" - twierdzi kontrowersyjny analityk w najnowszej analizie.

Dylan Grice, analityk Societe Generale
Dylan Grice, analityk Societe Generale
None
None

Przykładem realizowania tej strategii może być Japonia, a ostatnio też Węgry.

- W ten sposób kiedyś Mugabe "marginalizował, a potem zwalczał" białych farmerów, Hugo Chavez - kapitalistów, Hitler - Żydów, Filip IV - Templariuszy a Dioklecjan - chrześcijan. Kiedy przyjdzie pora na bankierów centralnych? - zastanawia się Dylan Grice.